Czy Bartosz Kopacz wróci na Roosevelta? “Nie można tego wykluczyć”

Spark  -  21 grudnia 2014 09:07
591

kopacz2_gornik_ruch_1213
W Zabrzu szukają obrońców. Patrząc jednak na sytuację finansową klubu, trudno będzie, aby sprowadzić wielkie nazwiska. Wiele wskazuje na to, że do Górnika wróci Bartosz Kopacz, który od sezonu 2013/2014 jest zesłany do Termaliki Bruk-Bet Nieciecza – czytamy w “Sporcie”.

W poprzednich rozgrywkach zagrał w 22 meczach w I lidze, zdobywając w nich jedną bramkę. W rundzie jesiennej bieżących rozgrywek był żelaznym punktem lidera, zagrał – obok Sebastiana Nowaka i Jakuba Czerwińskiego – we wszystkich meczach ligowych od pierwszej do ostatniej minuty.

Do niedawna był zbędny w Zabrzu, ale teraz upomina się o niego dyrektor sportowy Górnika, Robert Warzycha. – Szukamy obrońców, zwłaszcza młodych – przyznał były reprezentant Polski. – Bartek Kopacz jest naszym zawodnikiem, tylko wypożyczonym do Niecieczy. Miał bardzo dobrą rundę jesienną, o czym świadczy mała liczba goli straconych przez Termalikę. Jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji, czy wróci do Górnika, lecz nie można takiego wariantu wykluczyć. Muszę się nad tym poważnie zastanowić – mówi Warzycha.

Trener Słoników z Niecieczy Piotr Mandrysz bardzo liczy na to, że żelazny stoper pozostanie w jego drużynie. – Bartek chce zostać u nas, nie kwapi się do powrotu do Zabrza – przekonuje szkoleniowiec lidera I ligi. – Wie bowiem doskonale, że w Termalice jest pewniakiem i ma zagwarantowane granie w każdym meczu, natomiast w Górniku nikt mu nie da takiej gwarancji. Poza tym zabrzanie w obronie grają innym systemem niż my, co może mu sprawiać kłopoty. Niestety, nie mam wpływu na najbliższą przyszłość Bartka, ale skoro on chce nadal grać u nas, to powinno się uszanować jego zdanie i wolę. Przecież nie jest workiem kartofli, który można dowolnie przerzucać. Grając jeszcze przez pół roku w Termalice Kopacz nadal będzie się rozwijał. Niestety, muszę się liczyć również z jego odejściem do Górnika Zabrze, chociaż byłaby wielka szkoda, bo stanowił on – wespół z kilkoma innymi zawodnikami – kręgosłup drużyny. Dlatego mimo wszystkich sygnałów ostrzegawczych liczę na to, że wiosną Bartek będzie do mojej dyspozycji – mówi Mandrysz.

Źródło: Sport
Fot.: Roosevelta81.pl