Czuję niepokój

Kibic  -  17 czerwca 2018 19:28
0
7609

Oczywiście cieszę się rozpoczętymi mistrzostwami. Liczę na świetny występ biało-czerwonych i emocje, które będą temu towarzyszyć. Bardzo chciałbym też, aby (w sumie już coraz bardziej ex-zabrzanin) Rafał Kurzawa zaliczył kilka fajnych występów. Jednak tak naprawdę są to dla mnie sprawy drugorzędne. Dla mnie liczy się tak naprawdę tylko Górnik. To dla niego każdego dnia przeczesuję twittera i wielokrotnie wchodzę na Roosevelta81.pl. Szukam informacji, które rozwieją narastający gdzieś w okolicach mostka niepokój o przyszły sezon… Powodów do niepokoju mam kilka.

  1. Brak transferów do klubu

Kolejne kluby ekstraklasy ogłaszają zakontraktowanie kolejnych zawodników. Wisła Płock, Śląsk Wrocław, Arka Gdynia zbroją się na potęgę. Zabolał mnie Karol Angielski łączony z nami przez długi czas. Denerwuje każdy transfer potencjalnego ‘nowego Kądziora’ z 1 ligi. U nas tylko Jimenez. I pomimo, że jestem katolikiem boję się, że sam Jesus nas nie zbawi. Potrzebujemy przecież jeszcze 3-4 zawodników do walki o pierwszą jedenastkę. Na razie cisza.

Z zagranicy (i słusznie) raczej nikogo już nie ściągniemy. 1 liga raczej przeczesana. Pozostają młodzi i niższe ligi. Boję się, że broszowa lista kolejnych Gryszkiewiczów (w miesiąc z CLJ do Ekstraklasy) kiedyś się skończy.

  1. Brak transferów z klubu

Tak, uważam, że niepokojący jest brak gotówkowych wysokich transferów z klubu. Uwielbiam Żurka, utożsamiam się z Tomkiem Loską, ale my potrzebujemy kasy. Za gotówkę z tych 2 zawodników (w sumie możemy przecież za nich dostać 6-7 mln Euro) powinniśmy zakontraktować ich następców. Ich oraz następców Kurzawy, Kądziora, Wieteski i Bochniewicza. Na razie nasz budżet wzbogacił się tylko o 500 tys. Euro. Mało, za mało.

A pieniądze są potrzebne bo mam wrażenie, że obiecujący zawodnicy mając alternatywę – duża szansa na rozwój w ekstraklasie w Zabrzu (i 10 tys. miesięcznie) i troszkę mniejsza szansa na rozwój w Ekstraklasie we Wrocławiu (ale 25 tys. zł miesięcznie) wybierają drugą opcję.

  1. Brak nowych sponsorów

Druga największa frekwencja na własnym stadionie i na wyjazdach. Olbrzymia liczba publikacji w mediach oraz sympatia kibiców z całego kraju. Mimo to, nadal brak porządnych sponsorów. Mówi się o Polskiej Grupie Górniczej. Jeśli ją pozyskamy (a trzymam za to kciuki) to będzie efekt zręczności prezydent Mańki-Szulik, a nie sprawności klubu.

  1. Podwyżki cen biletów

Na meczę jeżdżę z żoną i ojcem. Na niektóre spotkania zabierałem też mamę i teściów – w sumie 6 osób. Zgodnie z nowym cennikiem za takie rodzinne wyjście zapłacę 240 zł (funduje wszystkim bilety), wcześniej 180 zł. Pomimo, że naprawdę dobrze zarabiam, w tym sezonie teściowie i mama przebieg meczów Górnika będą znali z moich ustnych relacji. Szkoda. Boję się, że wypadku innych kibiców i 2-3 meczów w miesiącu względy ekonomiczne zdecydują, że prawdziwi fani będą musieli zostać w domu. Tak się nie traktuje rodziny, a przecież tak się nas w klubie nazywa (program „Trójkolorowa rodzina”).

Oczywiście mam nadzieję, że moje obawy są przesadzone. Że za chwilę usłyszymy o wracającym do Zabrza Podolskim (a czemu nie teraz?), czy wracających do kraju uzdolnionych Polakach z drużyn juniorskich Bundesligi czy Włoch. Tego sobie i Nam wszystkim życzę.

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81,pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments