Cracovia – Górnik, czyli murowane starcie na remis z pojedynkiem trenerskim na trybunach?

kesera  -  23 listopada 2014 16:59
0
737

druzyna2_Cracovia_1415

Cracovia wygrywa ostatnio w każdym meczu na stadionie przy Kałuży, natomiast Górnik jest niemal najlepszą ekipą wyjazdową T-Mobile Ekstraklasy. Czy wyciągając więc średnią możemy spodziewać się remisu w poniedziałkowym starciu obu ekip? Niekoniecznie, ale pewne jest natomiast to, że szkoleniowcy obu drużyn stoczą ze sobą pojedynek… na trybunach.

Przed początkiem sezonu wszyscy zastanawiali się, jak wypadnie starcie dwóch drużyn, które w naszej lidze przeszły na system gry z trójką obrońców. Odważną decyzję podjęli Robert Podoliński trener Cracovii oraz Robert Warzycha prowadzący Górnika. „Trójkolorowi”  pokonali „Pasy” na inaugurację 2:0 i obie ekipy poszły w dwie różne strony. Zabrzanie byli rewelacją, a Cracovia chwiała się nad przepaścią. Te same systemy i zupełnie różne efekty. Podoliński podobno był już „na wylocie”. Z upływem czasu jednak Górnicy złapali zadyszkę, a Cracovia stała się ekipą własnego boiska. Przed poniedziałkowym spotkaniem obie drużyny dzieli już różnica zaledwie siedmiu punktów. Cracovia wygrała u siebie cztery ostatnie mecze, ogrywając kolejno Łęczną, Wisłę, Ruch i Zawiszę. Zespół trenera Podolińskiego nie grzeszy jednak skutecznością, bo o dwóch golach swojej drużyny w jednym meczu kibice „Pasów” mogą pomarzyć. Zdecydowanie mocną stroną drużyny jest jednak gra w defensywie, zwłaszcza przed własną publicznością, co zapowiada, że zabrzan czeka niezwykle trudne zadanie. Ale czy na pewno?

Górnik to przecież druga najlepsza drużyna na wyjazdach w sezonie 2014/15. „Trójkolorowi” odnieśli na boiskach rywali cztery zwycięstwa. Ostatnio tuż przed przerwą na reprezentację pokonali w Bydgoszczy Zawiszę. Górnicy jednak nie zachwycili, delikatnie ujmując. Po przerwach na mecze kadry nasz zespół zawsze przegrywał, więc przed kolejnym spotkaniem można mieć spore obawy, bowiem widać było, że zespół dopadł kryzys. Na szczęście poza Zabrzem gramy znacznie skuteczniej. Ostatnie zwycięstwa ligowe, to były triumfy w Bielsku-Białej, Chorzowie i wspomniany mecz w Bydgoszczy. Dodatkowo Górnik to dla Cracovii niezbyt lubiany rywal. W Krakowie zabrzanie przegrali zaledwie 3 razy w 16 meczach, odnosząc aż 9 zwycięstw i 4 razy remisując. Teraz najbardziej prawdopodobne wydaje się te ostatnie rozstrzygnięcie.

Zespoły do spotkania przystąpią bez swoich filarów w defensywie. W Cracovii za kartki musi pauzować Mateusz Żytko, natomiast w Górniku z tego samego powodu nie będziemy oglądać Błażeja Augustyna. Kto będzie lepiej w stanie wykorzystać osłabienie rywala? Łatwiej powinno być Górnikom, którzy do gry bez Augustyna są już przyzwyczajeni. Ciekawy będzie też pojedynek Podolińskiego i Warzychy. Obaj zasiądą na trybunach. Ten drugi nie ma licencji na prowadzenie zespołu, a pierwszy został zawieszony i musi „odpokutować” za swoje grzechy. Kto wyjdzie z tej walki zwycięsko? Tu znów przewagę ma opiekun Górnika, który regularnie siada na krzesełku zamiast na ławce. Dodając do tego wszystkiego jeszcze występ będącego ostatnio w dobrej formie Adama Marciniaka, który w Zabrzu spędził prawie 5 lat swojej kariery, można oczekiwać niezwykle ciekawego spotkania z mnóstwem podtekstów. Oby tylko poziom sportowy nie zawiódł z „happy endem” dla „Trójkolorowych”, ponieważ ligowa tabela obi się coraz bardziej spłaszczona i walka o pierwszą ósemkę może być niezwykle zażarta, dlatego do końca roku idealnie byłoby zgarnąć jak najwięcej punktów.

Cracovia Kraków – Górnik Zabrze, poniedziałek 24 listopada, godz. 18:00, sędziuje Paweł Gil (Lublin)

Przypuszczalne składy

Cracovia: Pilarz – Rymaniak, Marciniak, Czovilo, Jaroszyński – Deleu, Dąbrowski, Szeliga, Dialiba – Rakels, Budziński.
Trener: Robert Podoliński.

Górnik: Steinbors – Sadzawicki, Szeweluchin, Gancarczyk – Gergel, Danch, Iwan, Sobolewski, Kosznik – Zachara, Madej.
Trener: Józef Dankowski.

Źródło: Roosevelta81.pl
Fot.: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments