Bełchatów – Górnik 1:0. Nieudana rehabilitacja

Spark  -  24 października 2014 19:51
539

Jeż_Plizga_Górnik_Wisła1415

Górnik, który miał optyczną przewagę i wydawało się, że jest bliższy zwycięstwa na stadionie w Bełchatowie, ostatecznie wraca do Zabrza bez punktów. W ostatniej minucie meczu gola na wagę wygranej dla gospodarzy strzelił wprowadzony po przerwie Prokić.

Po “laniu” od Wisły Robert Warzycha i Józef Dankowski dokonali trzech zmian w wyjściowym składzie i kompletnie przemeblowali linię obrony. W niej zagrali od lewej Magiera, Augustyn i Mańka. To Górnicy byli od początku meczu drużyną prowadzącą grę, która dłużej utrzymywała się przy piłce. Gospodarze czekali głównie na kontry, bo dłuższe rozgrywanie piłki im nie wychodziło. Mimo to miejscowi mieli dwie dobre szanse na gola. Najpierw po zbyt krótkim wybiciu piłki przez Mańkę z 16 metrów obok słupka strzelił Ślusarski. Następnie na skrzydle Mak łatwo ograł Mańkę i dograł do Wrońskiego, którego uderzenie z kilku metrów instynktownie obronił Steinbors.

Końcówka pierwszej połowie to już dominacja zabrzan, ale brakowało wykończenia. “Trójkolorowi” strzelili gola, ale fatalnie w tej sytuacji pomylił się asystent sędziego. Doskonałe dośrodkowanie Madeja, Kosznik przyjął piłkę kilka metrów przed bramką i huknął pod poprzeczkę, niestety “liniowy” podniósł chorągiewkę, choć w momencie podania piłkarz Górnika na pewno na spalonym nie był.

Drugą połowę zabrzanie znów zaczęli od ataków. Aktywny był zwłaszcza Kosznik. Najpierw jego strzał głową z kilku metrów został zablokowany przez obrońców, a następnie, kiedy Malarz opuścił swój posterunek, to nasz zawodnik technicznie z powietrza przymierzył prawą nogą, ale zabrakło odrobiny precyzji. Bełchatowianie odpowiedzieli kontrą, ale na szczęście Michał mak w sytuacji sam na sam trafił w słupek. Później Steinbors dobrze obronił strzał jednego z rywali, a znów było groźnie.

Mecz był znacznie lepszy niż przed przerwą. Na murawie pojawił się za Jeża Łuczak, który powinien dać prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, jednak z kilku metrów głową posłał piłkę ponad poprzeczką. Później doskonałą 0kazję miał Gergel, który z kilkunastu metrów oddał płaski strzał, ale tym razem nogami obronił Malarz. Kiedy wydawało się, że nic nie jest w stanie zagrozić bramce Steinborsa, a bliższy gola jest Górnik, to po dośrodkowaniu z prawego skrzydła gola głową dla gospodarzy strzelił Prokić.

GKS Bełchatów – Górnik Zabrze 1:0 (0:0)
1:0 – Prokić, 89′

GKS Bełchatów: Malarz – Basta, Baranowski, Telichowski, Mójta – Baran, Rachwał (74′ Sawala) – Wroński (81′ Prokić), Poźniak (67′ Wacławczyk), Mak – Ślusarski.
Trener: Kamil Kiereś.

Górnik Zabrze: Steinbors – Mańka, Augustyn, Magiera – Gergel, Danch, Sobolewski, Kosznik – Jeż (62′ Łuczak), Madej (86′ Plizga) – Zachara (90′ Szeweluchin).
Trener: Józef Dankowski.

Żółte kartki: Baran – Sobolewski, Augustyn.
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Widzów: 2 830.

Źródło: Roosevelta81.pl
Fot.: Roosevelta81.pl