Będę walczył o swoje miejsce

W.  -  16 lutego 2019 07:48
2704

W spotkaniu z Pogonią Szczecin szansy na grę nie otrzymał Maciej Ambrosiewicz, który znalazł się poza meczową osiemnastką. Utalentowany, młody zawodnik wielokrotnie dowodził swoich umiejętności, wykazując się przy tym dużą inteligencją. Tym razem na stadionie przy ul. Karłowicza piłkarz musiał biernie śledzić poczynania swoich kolegów.

Jak oceniasz dzisiejszy pojedynek?
– Trudno o właściwą ocenę, z pewnością inaczej wygląda mecz z perspektywy ławki,
a inaczej z boiska. Strzeliliśmy bramkę na 1:0, licząc, że spotkanie dobrze się dla nas ułoży, ale Pogoń okazała się bardzo dobrym zespołem. Przegraliśmy w Szczecinie, ale jeszcze sporo kolejek przed nami, na pewno trzeba trenować jeszcze ciężej i eliminować błędy, walcząc o następne punkty.

Po dobrym meczu z Wisłą Kraków dzisiaj dostaliście zimny prysznic.
– Wiadomo, pierwszy mecz wyszedł bardzo dobrze, wygraliśmy 2:0, na własnym stadionie, przy wsparciu wielu kibiców. Dzisiaj również przyjechaliśmy po komplet punktów, których niestety nie udało nam się zdobyć.

Środek pola został solidnie wzmocniony, przyszedł Mateusz Matras, Walerian Gwilia, czujesz konkurencję?
– Faktycznie moja pozycja została wzmocniona, ale nie poddaję się, uważam, że mam szansę zagrać w tej rundzie, chcę pomóc Górnikowi w zdobywaniu punktów i będę robił wszystko, aby grać i wywalczyć sobie miejsce w wyjściowym składzie.

Dwa ostatnie spotkania oglądałeś z ławki. Jak oceniasz swoją szansę na występ w kolejnym meczu, przeciwko Zagłębiu Sosnowiec?
– Będę walczył, pokazując się na treningu z jak najlepszej strony. Na razie nie wystąpiłem, ale chcę walczyć o swoje miejsce, o skład, bardzo chcę grać, po to właśnie każdego dnia ciężko trenuję. Niestety nie są to decyzje ode mnie zależne. O wszystkim decyduje trener, ja mogę tylko przekonać go do siebie ciężką pracą, walką i zaangażowaniem.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl