Bartosz Sarnowski: Marzymy o mistrzostwie

Kaszpir  -  27 grudnia 2017 16:12
4663

Prezes Górnika Zabrze Bartosz Sarnowski na łamach Przeglądu Sportowego odniósł się do kilku gorących tematów związanych z klubem i jego najbliższą przyszłością. Oczywiście nie mogło również zabraknąć podsumowania dokonań zespołu prowadzonego przez Marcina Brosza.

Sportowo na wielki plus

Bartosz Sarnowski (prezes Górnika): – Ogólnie cały rok w naszym wykonaniu wyglądał bardzo dobrze i tak go należy ocenić. Jest to drużyna  bogatsza o miesiące szkolenia i doświadczenia, dobrze prowadzona przez trenera Marcina Brosza.

Klęska z Cracovią, jako lekcja na przyszłość

– Wypadek przy pracy. Efekt zmęczenia, ale nie mówię o zmęczeniu fizycznym. Chodzi raczej o ogólne znużenie, moment słabości, który może się przytrafić. Ale jeszcze raz powiem – ta wysoka porażka może jeszcze się obrócić na naszą korzyść. Na meczu był selekcjoner Adam Nawałka i po spotkaniu powiedział: „Czasami coś takiego jest potrzebne i pomaga. Nam po porażce 0:4 z Danią pomogło”. Mam więc nadzieję, że teraz podobna porażka pomoże Górnikowi. Uważam, że należy to potraktować, jako pożyteczną lekcję pokory dla nas wszystkich.

Strategii nie zmieniamy, wciąż marzymy o mistrzostwie

– Nie chcemy zmieniać naszej strategii, marzymy o mistrzostwie Polski. Marzeń o piętnastej gwiazdce, nie możemy jednak postawić w formie wymagania nałożonego na drużynę. To nie znaczy, że my od tego wyzwania uciekamy. Na pewno nie odpuścimy, lecz jeśli się nie uda, nie będzie tragedii. Ustaliliśmy premię za mistrzostwo Polski, także za miejsce dające start w europejskich pucharach. To również świadczy o naszym nastawieniu. Niczego nie zaniedbujemy. Piłkarze wiedzą, o co grają. Wiem, że to jest wyświechtane, ale my naprawdę skupiamy się zawsze na najbliższym meczu, a punkty będziemy liczyć później.

Puchar Polski równie ważny

Zespół Górnika Zabrze walczy również na drugim froncie, jakim są rozgrywki o Puchar Polski. “Trójkolorowi” w pokonanym polu zostawili już takie zespoły jak: ROW Rybnik, Sokół Ostróda oraz Chojniczanka Chojnice. W półfinale na podopiecznych Marcina Brosza czeka już Legia Warszawa. Szkoleniowiec zabrzan udowodnił jesienią – wystawiając w każdym meczu optymalny skład – jak poważnie traktuje te rozgrywki. Podobnego zdania jest prezes klubu, który krótko deklaruje. – Puchar to dla nas również ważne rozgrywki.

Bartosz Sarnowski został także zapytany o stan finansów klubu z Roosevelta, jak wiemy te sprawy w Zabrzu od wielu lat pozostawiały wiele do życzenia.

Wsparcie z miasta

– Dostaliśmy duże wsparcie finansowe od miasta w postaci podwyższenia kapitału spółki. Te pieniądze bardzo nam pomogły. Nie szalejemy z wydatkami, zależy nam, by klub się rozwijał długofalowo, doraźne cele nie są aż tak istotne. Myślę, że to już widać. Spójrzmy, w jakiej sytuacji Górnik był rok czy dwa lata temu. Wsparcie miasta było jednak niezbędne, od tego momentu chodzi już tylko o rozsądne zarządzanie.

Bilans nie jest jeszcze na plus, licencja ma być

Takie rozliczenia roczne nie pokrywają się z rozliczeniem piłkarskiego sezonu, a my przecież do czerwca byliśmy w pierwszej lidze, gdzie przychody były zupełnie inne. Dlatego trzeba jeszcze poczekać na w pełni miarodajny bilans. Na pewno jednak sytuacja systematycznie się poprawia, tendencja jest jednoznacznie pozytywna. O licencję natomiast jestem spokojny.

Tłumy na trybunach solidnym zastrzykiem gotówki

Bez dwóch zdań. W ekstraklasie tylko raz zdarzyło się, że na naszym meczu było mniej niż 20 tysięcy ludzi, i to nieznacznie. Mówimy jednak o tym ostatnim spotkaniu – rozegranym o godzinie 18 w chłodny, grudniowy poniedziałek. W takiej sytuacji ponad 17 tysięcy ludzi na trybunach to świetny wynik.

Czwarta trybuna potrzebna od zaraz

Nikt nigdy nie mówił, że nie powstanie. Co do terminu, nie chcę się wypowiadać, bo nie mam na to wpływu. Na pewno trzeba się uporać z wszystkimi procedurami, zanim ruszy budowa. Dlatego w tej chwili mogę tylko uspokoić, że będzie czwarta trybuna. Inna sprawa, jak szybko przekonaliśmy się o konieczności tej inwestycji. A przecież, kiedy władze miasta zatwierdzały projekt, pojawiały się głosy, że to zdecydowanie za duży stadion na Zabrze.

Co z kluczowymi piłkarzami?

Górnik Zabrze jest rewelacją rundy jesiennej sezonu 2017/18. Wielu piłkarzy pokazało się ze znakomitej strony, co nie uszło uwadze menadżerom innych klubów. W tej chwili potencjalne osłabienia w przerwie zimowej mogą mocno zahamować sportowy rozwój całego zespołu. Transfery,  to teraz najbardziej gorący temat wśród kibiców 14-krotnych mistrzów Polski. Stanowisko prezesa jest dosyć lakoniczne. – Nasi piłkarze są bardzo pozytywnie nastawieni do Górnika i to jest ważne. Nigdy nie oceniam negocjacji, jeśli w ogóle takie trwają.

Nieco bardziej otwarty był Bartosz Sarnowski, jeżeli chodzi o poszczególnych piłkarzy:

Angulo

– Nie wpłynęła do nas żadna oferta. Jeśli ktoś chciałby go zatrudnić, nie mógłby tego zrobić z pominięciem Górnika. Musiałby się do nas zgłosić.

Żurkowski

To, że różni ludzie interesują się Szymonem, zupełnie mnie nie dziwi, bo ma za sobą świetną jesień. My jednak nie chcemy uszczuplać składu, a on ma jeszcze długi kontrakt z Górnikiem.

Suarez

Jego kontrakt rzeczywiście kończy się w czerwcu, ale zawiera opcję przedłużenia.

Kurzawa

Mocniej skomplikowany może być temat, jeżeli chodzi o Rafała Kurzawę, którego kontrakt kończy się w czerwcu. W styczniu, najlepszy “asystent” w ekstraklasie, może podpisać umowę z dowolnym klubem, obowiązującą od nowego sezonu. – Rafał ma od nas ofertę na stole, ale jeszcze nie dostałem od niego wiążącej odpowiedzi. Nie jestem w stanie przewidzieć tego, co będzie w przyszłości. Jeśli ktoś inny coś oferuje, a okażą się to kwoty, których nie jesteśmy w stanie dać – w trosce o przestrzeganie dyscypliny finansowej – będziemy musieli szukać innego piłkarza w jego miejsce. Trzeba mieć pewność, że stać nas na to, do czego się zobowiązujemy, na inną zasadę się nie zgadzam. Każdy klub ma pułap finansowy, którego nie przeskoczy. Więc jeśli sprowadzałoby się to tylko i wyłącznie do pieniędzy, które dla klubu byłyby po prostu za duże, to możliwe, że nie wygramy takiego wyścigu. Cały czas mamy jednak nadzieję, że Kurzawa z nami zostanie i naprawdę nam na tym zależy. To jest też klub, w którym Rafał wypłynął. Górnik ma mu wiele do zawdzięczenia, lecz i on ma sporo do zawdzięczenia Górnikowi. Jest to też pewnie trudna decyzja dla zawodnika, bo wszyscy widzą, że to dla niego bardzo dobre miejsce. Jest częścią ambitnego zespołu, który chce o coś grać, więc fajnie by było z nim coś osiągnąć. Górnik to klub, który czeka na sukcesy.

Źródło: Przegląd Sportowy
Foto: Roosevelta81.pl