Bartosz Kopacz: Remis trzeba przyjąć, ale nie mamy się z czego cieszyć

Luq  -  16 marca 2016 07:48
0
685

Kopacz3_Wisła_Górnik1516

Przed własną publicznością gra się o zwycięstwo, więc mieliśmy apetyt na komplet punktów. Z przebiegu meczu i faktu grania w osłabieniu musimy przyjąć ten punkt – powiedział Bartosz Kopacz, obrońca Górnika.

Górnik w niedzielny wieczór zdołał urwać punkt wyżej notowanej drużynie z Gdańska. – Lechia dominowała na boisku. Mieliśmy swój plan na grę i w pewnym sensie chcieliśmy pozwolić Lechii na to. Po stracie gola, a później po czerwonej kartce dla Romana Gergela, sprawy się skomplikowały. Grając w 10. robiły się coraz większe luki w defensywie i ciężko było to połapać. Na szczęście dostałem dobrą piłkę i ją wykorzystałem. Cieszę się z kolejnego już gola w Ekstraklasie, ale szkoda, że bramka dał tylko jeden punkt. Remis trzeba przyjąć, ale nie mamy się z czego cieszyć, bo za dużo nam nie daje. Taki rezultat przyjmujemy z pokorą.

Bartosz Kopacz zasługuje na miano stalowej głowy, którą sieje postrach wśród rywali. – W pierwszej połowie miałem ostre starcie, a w efekcie na mojej głowie pojawiły się szwy. Nawet nie wiem z kim się zderzyłem, ale najważniejsze, że dzięki szybkiej i sprawne pracy sztabu medycznego mogłem kontynuować grę. W meczu z Lechem bardziej ucierpiał przeciwnik po starciu ze mną, a tym razem to ja oberwałem – taka jest piłka. Przed własną publicznością gra się o zwycięstwo, więc mieliśmy apetyt na komplet punktów. Z przebiegu meczu i faktu grania w osłabieniu musimy przyjąć ten punkt.

W sobotnie popołudnie Górnik udaje się do Bielsko-Białej na kluczowy mecz z „Góralami”. – Podbeskidzie nie może nam odskoczyć, dlatego w Bielsko-Białej będziemy chcieli wygrać. Mogę zapewnić, że będzie walka na całego.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments