Bartosz Iwan: W każdym elemencie jest jeszcze wiele do poprawy

Milo  -  25 czerwca 2014 13:33
698

iwan4325_ruch_1314

– Osobiście mam nadzieję, że nasza gra będzie wyglądała bardzo dobrze. Tak naprawdę wszystko weryfikują mecze ligowe i tam będziemy chcieli pokazać pełnię swoich możliwości – mówi w rozmowie z oficjalną stroną klubową Bartosz Iwan, pomocnik Górnika Zabrze.

Jesteś zadowolony z wyniku sparingu z GKS-em Tychy?

– Na pewno jest pewien niedosyt. Uważam, że to my powinniśmy wygrać dzisiejszy mecz. Mieliśmy kilka bardzo dobrych sytuacji na podwyższenie wyniku. Jak w każdym meczu,­ czy to sparingowym, czy też ligowym, zawsze gramy o trzy punkty. Był to jednak dopiero pierwszy sparing w tym składzie osobowym i małe przetarcie dla nas. Jedziemy w piątek na obóz, aby popracować nad formą. Tam też mamy sparingi i mam nadzieję, że nasza gra będzie zdecydowanie lepiej wyglądała.

Jak oceniasz formę swoją i całej drużyny?

– Myślę, że jest jeszcze za wcześnie na ocenę naszej dyspozycji. Do pierwszego meczu ligowego zostały ponad trzy tygodnie, więc jest jeszcze czas, żeby poprawić naszą grę. Będziemy intensywnie trenować na obozie, aby w lidze zaprezentować się z jak najlepszej strony. W zeszłym sezonie rzutem na taśmę udało nam się znaleźć w pierwszej ósemce i jest to nasz plan minimum na nadchodzący sezon.

Jakie elementy gry musicie jeszcze poprawić?

– Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. W każdym elemencie jest jeszcze wiele do poprawy, czy to w grze defensywnej, czy też ofensywnej. Jest to jednak zadanie dla trenerów i sztabu szkoleniowego, a i my­ piłkarze możemy jedynie zapewnić, że damy z siebie wszystko. Osobiście mam nadzieję, że nasza gra będzie wyglądała bardzo dobrze. Tak naprawdę wszystko weryfikują mecze ligowe i tam będziemy chcieli pokazać pełnię swoich możliwości.

Co sądzisz o grze GKS-u Tychy?

– Jest to wymagający rywal pierwszoligowy, także nie graliśmy z byle jaką drużyną. GKS Tychy ma kilku bardzo ciekawych zawodników o sporych umiejętnościach. Jeżeli będą rozwijali swoje zdolności, z pewnością zajdą daleko. Tyszanie nie przegrali z nami mimo, że byli na większej świeżości. Dopiero w poniedziałek ich drużyna wznowiła treningi. Aczkolwiek nie ma dla nas tłumaczeń, powinniśmy z nimi wygrać. Jesteśmy drużyną ekstraklasową, ale cóż, mówi się trudno…

W kilku sytuacjach byłeś bardzo bliski strzelenia bramki.

– Zgadza się, niestety zabrakło mi paru centymetrów. Troszkę się wygłupiłem, bo mogłem strzelać, zamiast lobować bramkarza, przez co przeniosłem piłkę nad poprzeczką.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Roosevelta81.pl