Artur Płatek: Górnik zagrał tej jesieni dwa naprawdę dobre mecze

Milo  -  3 sierpnia 2015 13:12
0
496

urynowicz4_piast_gornik_1516

Wygrał Piast, trzeba to docenić i tym bardziej szanować, że pokonali grającego naprawdę dobrą piłkę Górnika. Kibice z Zabrza mogą narzekać. Taka przegrana zawsze boli, a nie mówię już o sytuacji drużyny w tabeli – mówi „Sportowi” Artur Płatek, były piłkarz Górnika Zabrze, a obecnie skaut Borussii Dortmund.

Jakie wrażenie po piątkowych derbach

Artur Płatek (były piłkarz Górnika Zabrze): – Jestem absolutnie pozytywnie zaskoczony. Widziałem mecz Ruch – Piast i… Lepiej przemilczeć. Widziałem też Górnika w Łęcznej, gdzie szału nie było. Tydzień później obie drużyny zagrały naprawdę bardzo dobry mecz. Poza dwoma klubami widziałem w tym sezonie czternaście „na żywo” i moim zdaniem był to najlepszy mecz, jaki do tej pory odbył się w tym sezonie. Pomijam już, że padło pięć goli. Była walka, determinacja, sporo jakości i każdy chciał wygrać.

Wynik oddaje przebieg spotkania

– Wygrał Piast, trzeba to docenić i tym bardziej szanować, że pokonali grającego naprawdę dobrą piłkę Górnika. Kibice z Zabrza mogą narzekać. Taka przegrana zawsze boli, a nie mówię już o sytuacji drużyny w tabeli. Tymczasem Górnik zagrał tej jesieni dwa naprawdę dobre mecze. Na Wiśle przez 70 minut wybornie. Tutaj? W pierwszej połowie piłkarsko na pewno przewyższał Piasta, potrafił wypracować – powtarzam – wypracować 8-10 okazji bramkowych w 45 minut! Ale gola strzelili gospodarze. Ich skuteczność generalnie była imponująca.

Cały mecz zagrał Marcin Urynowicz. Był swego czasu na testach w Dortmundzie.

Godzinę było dobrze, potem miał już problem. Myślę, że w Gwarku przynajmniej jedną z sytuacji, które miał zamieniłby na gola. Ale widzę inny problem. Marcin będąc w Dortmundzie był – na oko, bo nie widzę jego wyników – o kilka kilogramów lżejszy. Powinien popracować w siłowni, by zyskać dynamikę. Zawsze uważałem i zdania nie zmienię – jeżeli było już wiadomo, że odejdzie z Gwarka do Górnika, to miało się to stać zimą. Był gotowy do treningu w dorosłej piłce i dziś byłby już na innym, na pewno wyższym poziomie. Gwarkowi pewnie pomógł, ale piłkarsko tych kilka miesięcy gry w juniorach stracił. Ale pamiętam, że to jego pierwszy mecz. Był „pod grą”, zgrał kilka świetnych piłek. Nie było źle i powinno być jeszcze lepiej.

Cały wywiad w „Sporcie” lub na www.katowickisport.pl

Źródło: Sport
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments