Apetyty na ekstraklasę

wondi  -  15 lipca 2016 16:04
0
1052

04102015_stadion_Gornik

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że każdy ze środowiska Górnika chciałby żeby drużyna wróciła jak najszybciej do elity. Jest tylko jedno pytanie: Czy ten „team” jest gotowy, aby wrócić już po roku? Mam kilka wątpliwości.

Po spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej zapowiedzi w Zabrzu były jednoznaczne: zmiany, zmiany, zmiany. Pewności zatrudnienia na kolejny sezon w klubie chyba nie mógł mieć żaden z dotychczasowych pracowników. Trochę czasu już minęło i jesteśmy chwilę przed inauguracją I ligi, a zmian do tej pory było jak na lekarstwo.

Wróćmy do przeszłości. Nie będę za dużo wspominał o zmianie prezesa. Ten poprzedni w sporcie miał doświadczenie tylko w koszykówce, a nowego w Zabrzu chyba w ogóle nie ma. Trener Żurek i jego sztab nie bardzo wiedział, gdzie zmierza, ale celem ewidentnie nie była ekstraklasa. „Wzmocnienie drużyny” poprzez trio z Korony czy Hiszpanem Kante to też ostatecznie „dobra zmiana”, która swym zasięgiem ogarnęła nawet zabrzańską ekipę.

Niemniej jednak w jednym z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce, który od kilku lat ma mieć aspiracje do gry o najwyższe cele w Ekstraklasie, wciąż nie ma przedstawionej struktury organizacji sportowej. Nie ma dyrektora sportowego, skautingu, akademii młodzieży ani nawet pomysłu na rozwój wychowanków. Niby coś jest, ale tak naprawdę nie ma niczego.

Trzeba też powiedzieć wprost: Górnik przerzuca młodych zawodników i własnych wychowanków do niższych lig na wypożyczenia. Przerzuca albo wyrzuca, bo nawet nie monitoruje ich rozwoju, nie mówiąc już o ewentualnych kontuzjach czy problemach mentalnych. Generalny brak zainteresowania czymkolwiek.

Jeśli do tego wszystkiego dorzucimy jeszcze braki i niekompetencje w polityce transferowej, w marketingu, nieistniejącym w zasadzie PR albo zarządzaniu stadionem, to mam wrażenie, że Ekstraklasa nam się tylko oddala. Co gorsza, znika we mgle czołówka I ligi, porównując jak ostatnim czasem funkcjonuje GKS Katowice czy GKS Tychy.

Jeśli Górnik nie poprawi tych fundamentalnych aspektów organizacji i zarządzania klubem, to nawet wysokie wyniki sportowe nie przysłonią kondycji klubu i prędzej czy później znów będziemy wracać do tego samego punktu jak mantra powtarzając sobie, że jeszcze będzie dobrze. Dla szacunku do najlepszych na globie kibiców, trochę serducha i dużo odpowiednich wniosków, bo sam apetyt i kiszenie się we własnym sosie to za mało, by przygotować jakąkolwiek potrawę.

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments