Andrzej Iwan: Moim zdaniem był rzut karny na Danchu

kamres  -  17 sierpnia 2016 08:35
0
820

andrzej_iwan

Piłkarze Górnika muszą wiedzieć, że nikt nie będzie wychodził na nich na miękkich nogach tylko każdy cały czas będzie sprężony. Górnik musi wkładać takie siły w mecz, jak to zrobił w środę z Legią – mówi Roosevelta81.pl Andrzej Iwan, były piłkarz Górnika, a obecnie komentator Polsatu Sport.

Roosevelta81.pl: Jak podobał się panu niedzielny mecz?

Andrzej Iwan (były piłkarz Górnika): – Mecz był na bardzo dobrym pierwszoligowym poziomie. Jeśli by zrobić skróty z tego meczu to myślę, że przebiłby większość meczów ekstraklasy.

GKS Tychy nie wyszedł przestraszony zwycięstwem Górnika nad Legią.

– Piłkarze Górnika muszą wiedzieć, że nikt nie będzie wychodził na nich na miękkich nogach tylko każdy cały czas będzie sprężony. Górnik musi wkładać takie siły w mecz, jak to zrobił w środę z Legią. Zagłębie Lubin wchodząc do I ligi po spadku z ekstraklasy bardzo szybko się przestawiło. Mieli oni świadomość, że nie mogą grać tylko i wyłącznie techniką i pomyślunkiem. Trzeba dołożyć do tego walkę i to jest absolutnie wymagane na tym poziomie. Górnik musi zacząć to robić bardzo szybko.

Maciej Mańka strzela w ostatniej akcji meczu gola swojemu byłemu klubowi.

– Bywa tak, ironia losu jest czasami złośliwa. Myślę, że Mańka chciał się zrehabilitować za to, że nie upilnował Gergela przy wyrównującej bramce. W meczu było też trochę kontrowersji. Moim zdaniem był rzut karny na Danchu, nie wiadomo do końca czy był ten rzut karny na Kowalskim. Coś się działo, choć nie mówię, że sędzia coś wypaczył. Mecz był trzymający w napięciu, tylko dla Górnika nieszczęśliwie zakończony

Wydaje się, że Górnikowi będzie ciężko awansować w tym roku.

– Jest jeszcze 31 meczów do rozegrania. Myślę, że to się jeszcze spokojnie wyklaruje. Pamiętam analogiczny okres jesienią ubiegłego roku gdzie sześć drużyn miało jeszcze szanse, a po zimowych dwóch kolejkach było już praktycznie jasne kto awansuje do ekstraklasy. Zima jest takim okresem, gdzie wielu trenerów może zrobić błędy i o faworytach możemy mówić dopiero wiosną.

Stadion miał być wypełniony w całości jednak przyszło niewiele ponad 50% całości.

– Frekwencja na tym spotkaniu była nie najgorsza. Wiadomo, że brakowało zorganizowanej grupy kibiców Górnika, bo to byłoby co najmniej kilka tysięcy więcej kibiców. Myślę, że 3 tys. więcej ludzi i zupełnie inaczej by to wyglądało też na trybunach. Jeśli chodzi o sprawy dopingowania, zawsze dodaje to dodatkowego uroku i smaczku meczowi.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: polsatsport.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments