Adam Wolniewicz: Fantastycznie grało się przy takim wsparciu

Kaszpir  -  24 października 2016 21:16
597

20160711_gornik_karpaty_wolniewicz_01

Górnik Zabrze w niedzielny wieczór podzielił się punktami z GKS-em Katowice. Cieszy fakt, że wróciło wsparcie z trybun. – Fantastycznie grało się przy takim wsparciu i szkoda, że wcześniej musiałem opuścić boisko – mówi Roosevelta81.pl Adam Wolniewicz, obrońca Górnika.

23-letni obrońca po jednym ze starć w powietrzu musiał opuścić boisko jeszcze przed przerwą. Nasz defensor wyglądał niczym bokser po mocnym ciosie od przeciwnika. – Dostałem w głowę i nie wiedziałem, co się dzieje na boisku. Kręciło mi się w głowie i przyznam, że nawet nie wiedziałem, jaki jest wynik. Nie pamiętam momentu po uderzeniu. Wiem, że zszedłem z boiska i poleżałem trochę w szatni. Wtedy trochę mi przeszło i wróciłem na ławkę rezerwowych, bo chciałem pokibicować drużynie i trzymać za chłopaków kciuki. Mecz udało się zremisować, choć mieliśmy okazję, żeby wygrać.

Górnik dobrze wszedł w mecz i zasłużenie prowadził. Niestety, później oddaliśmy inicjatywę, co wykorzystali gospodarze. – Mieliśmy lepsze sytuacje w pierwszej połowie i nie wykorzystaliśmy ich. Wtedy to się zemściło. Remis z przebiegu całego spotkania jest wynikiem sprawiedliwym. Remis nam i katowiczanom zbyt wiele nie daje, ale wciąż jesteśmy w grze o awans. W sobotę gramy u siebie o trzy punkty.

Po kilku meczach nieobecności wróciło wsparcie z trybun. – Postaramy się wygrać w następnym spotkaniu, aby zadowolić kibiców trzema punktami. Chcemy, aby kibice dalej nas tak ładnie dopingowali jak miało to miejsce w tym meczu. Fantastycznie grało się przy takim wsparciu i szkoda, że wcześniej musiałem opuścić boisko. Doping był lepszy niż na niektórych meczach w ekstraklasie. Grało się po prostu super – stwierdził na koniec Wolniewicz.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl