Jak na kapitana przystało, uratował swój zespół w pierwszej połowie meczu od utraty bramki, wybijając piłkę niemal z linii bramkowej. Był to dobry mecz w wykonaniu naszego defensora.
- Wygrana mogła być wyższa, ale w końcówce po kontrowersyjnej bramce było trochę nerwowości. Wygrywaliśmy 2:1, Podbeskidzie postawiło wszystko na jedną kartę. Musieliśmy ten wynik utrzymać, aby nie stracić drugiej bramki. Udało nam się tego dokonać i cieszę się z wygranej. Utrzymaliśmy wynik, trzy punkty jadą do Zabrza - powiedział po wygranym spotkaniu, kapitan zespołu Adam Danch.
źródło: Roosevetla81.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl







