To był wyczerpujący dzień dla zawodników biało-niebiesko-czerwonych. Wczesna pobudka, przejazd do Berlina na lotnisko, długa odprawa i lot do Antalyi były męczące, jednak niewątpliwie było warto. Turcja przywitała górników iście wiosenną pogodą.
O godz. 19:05 czasu miejscowego (plus 1 godz.) górnicy wylądowali w Antalyi. Zanim odebrali bagaże, musieli wykupić wizy. - Ozil, Ty nie potrzebujesz, przecież jesteś u siebie - śmiali się z Przemka Oziębały koledzy z drużyny. Z lotniska zespół czekała podróż do hotelu Kremlin Palace. - Marzę o tym, żeby się położyć. Takie dni, jak dzisiejsze są bowiem bardziej męczące, aniżeli typowo treningowe - podkreślali zawodnicy.
Na zawodnikach, którzy poraz pierwszy przyjechali do Kremlin Palace hotel zrobił ogromne wrażenie. Nie mieli jednak czasu na zwiedzanie, po zakwaterowaniu w pokojach udali się na kolację, a następnie na krótki spacer. - Od jutra zaczynamy ciężką pracę - zapowiedział na koniec dnia trener Adam Nawałka.






