Dominik Skiba w środowym sparingu zagrał w barwach Puszczy Niepołomice przeciwko Górnikowi Zabrze. Młody pomocnik klubu z Roosevelta walczył o angaż w drużynie trenera Tomasza Tułacza przez trzy dni, ale nie ukrywa, że drużyna zeszłorocznego spadkowicza z PKO BP Ekstraklasy nie stanowi dla niego jedynej alternatywy.
Jak oceniasz okres pobytu na testach w Niepołomicach? Spędziłeś tam trzy dni, czyli miałeś szybkie przetarcie z Betclic 1 Ligą.
- Zgadza się. Uważam, że pierwsza liga to bardzo dobry poziom i fajnie było zaprezentować się na tle chłopaków grających w tych rozgrywkach.
Miałeś już okazję trenować z pierwszą drużyną Górnika. Dostrzegasz duży przeskok między PKO BP Ekstraklasą a Betclic 1 Ligą?
- Myślę, że tak. Górnik to jednak druga drużyna minionego sezonu, co zresztą było dzisiaj widać na boisku. Mimo to pierwsza liga to również dobry poziom i świetnie nadaje się do piłkarskiego rozwoju.
Jak aktualnie wygląda Twoja sytuacja? Czy w przypadku braku angażu w Puszczy masz jakieś inne alternatywy?
- Tak, mam jeszcze kilka innych opcji, ale na razie o tym nie myślę. Skupiam się na pracy tu i teraz.
Trener Tomasz Tułacz to już niemal legenda pierwszej ligi i samej Puszczy. Zagościł tam na dobre i świetnie wkomponował się w klub.
- To na pewno bardzo konkretny szkoleniowiec i podoba mi się jego podejście. Jest też niezwykle przyjazny dla zawodników testowanych. Uważam, że to nie tylko świetny trener, ale i bardzo dobry człowiek.
Przypadek Norberta Barczaka pokazuje, że gra w Betclic 1 Lidze, w zespole takim jak Puszcza, potrafi mocno zaprocentować.
- Zdecydowanie. Tym bardziej dla mnie, jako zawodnika grającego wcześniej w Centralnej Lidze Juniorów i w trzeciej lidze. Pierwsza liga to idealne miejsce do tego, by iść do przodu.
Byłeś rozczarowany wiadomością o wycofaniu drużyny rezerw? Przeżyliście na boisku kawał pięknej historii...
- Trudno mówić o rozczarowaniu, bo już nieco wcześniej wiedziałem, że najprawdopodobniej udam się na wypożyczenie, więc ta sytuacja nie dotyczyła mnie bezpośrednio. Niemniej jednak z pewnością szkoda, że tak się stało.
Jeśli miałbyś ocenić to z perspektywy zawodnika: czy wypożyczenie do pierwszej lub drugiej ligi procentuje bardziej, niż ogrywanie się w rezerwach na poziomie Betclic 3 Ligi?
- Jestem przekonany, że lepiej ogrywać się na wyższych szczeblach. To spory skok jakościowy. Sam to widzę i czuję, nawet po zaledwie trzech dniach treningów. Różnica w umiejętnościach zawodników i szybkości samej gry jest zauważalna. Gra na wyższym poziomie jest po prostu lepsza dla młodych chłopaków.
Czyli Twoim głównym celem jest załapanie się do składu Puszczy, by w przyszłości wrócić do Górnika i powalczyć o miejsce?
- Dokładnie tak. Chciałbym podążyć podobną drogą, jak wspomniany Norbert Barczak. To mój plan.
A jak wygląda Twoja sytuacja kontraktowa? Jak długa umowa wiąże Cię z klubem?
- Moja umowa obowiązuje jeszcze przez dwa lata.
Przedłużałeś ją przed udaniem się na wypożyczenie?
- Nowy kontrakt podpisałem w styczniu.
Patrząc na dzisiejszy sparing i sam wynik, można powiedzieć, że Puszcza nie postawiła się Górnikowi zbyt mocno.
- Rzeczywiście, różnica w jakości piłkarskiej była widoczna. Nie oszukujmy się - w składzie Puszczy zagrało dzisiaj bardzo wielu testowanych zawodników. Siłą rzeczy brakowało nam zgrania, trudno było wykreować płynne akcje. Górnik był po prostu znacznie lepszą drużyną i znalazło to odzwierciedlenie na boisku.
Myślisz, że w pierwszej lidze uda Ci się łatwo zbudować mocną pozycję, tak jak to miało miejsce w trzeciej lidze? Nie da się ukryć, że byłeś jednym z najbardziej wyróżniających się zawodników w rezerwach.
- Mam taką nadzieję i wierzę, że jestem w stanie to osiągnąć. Nie czuję się słabszy od chłopaków trenujących w pierwszej lidze, więc dam sobie radę.
Rozmawiał: eMZet
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl







W dalszym ciągu nie rozumiem rezygnacji z rezerw!
A jakie są zalety utrzymywania rezerw? Konkretny przykład zawodnika, który zrobił w ostatnim czasie karierę, przechodząc przez nie.