Zwycięsko rozpocząć sezon przy Roosevelta

W.  -  26 lipca 2019 13:10
0
1957

Nowy tydzień piłkarze Górnika Zabrze rozpoczęli od wyjazdowego pojedynku z Wisłą Płock, w którym zespoły podzieliły się punktami, remisując 1:1. Dzisiaj, po upływie zaledwie czterech dni od tamtego spotkania podopiecznych Marcina Brosza czeka kolejny ligowy pojedynek w ramach drugiej kolejki PKO Ekstraklasy. Tym razem przed własną publicznością trójkolorowi zmierzą się z szóstym zespołem ubiegłego sezonu, Zagłębiem Lubin.

W sezonie 2018/2019 dzisiejsi rywale rozegrali ze sobą dwa mecze. Pierwszy z nich odbył się 28 października na Roosevelta i zakończył pewnym zwycięstwem zabrzan 2:0. Wówczas dwukrotnie na listę strzelców wpisał się nie kto inny jak najlepszy napastnik zabrzan Igor Angulo. W spotkaniu rewanżowym jako pierwsi gola zdobyli również zabrzanie, za sprawą wypożyczonego z Zagłębia Lubin Mateusza Matrasa. Radość biało-niebiesko-czerwonych nie trwała jednak długo. Miedziowi odpowiedzieli cztery minuty później, gdy futbolówkę w siatce Martina Chudego umieścił Bartłomiej Pawłowski, ustalając jednocześnie wynik spotkania na 1:1. Łącznie drużyny rozegrały ze sobą 59 spotkań, z których dziewiętnaście to zwycięstwa Górnika, dwadzieścia pięć pojedynków zakończyło się rezultatem remisowym, zaś w piętnastu meczach lepszy okazał się zespół z Dolnego Śląska.

Pierwsza kolejka tegorocznych rozgrywek nie przyniosła oczekiwanego rozstrzygnięcia ani w przypadku Górnika, który zremisował z Wisłą Płock 1:1, ani Zagłębia Lubin, którego pojedynek z Cracovią zakończył się dokładnie takim samym rezultatem jak u zabrzan (1:1). Choć pierwszy wyjazdowy punkt wydaje się cenną zdobyczą, to oczekiwania wobec drużyny są znacznie większe. Zwłaszcza po letnim okienku transferowym, gdy do zespołu dołączyło aż dziewięciu nowych, utalentowanych zawodników. Przypominamy, że kadrę czternastokrotnego mistrza Polski wzmocnili Filip Bainovic, Erik Janża, David Kopacz, Alasana Manneh, Piotr Krawczyk, Dawid Kudła, Aleksander Paluszek, Michał Rostkowski oraz  Daniel Ściślak. Musimy także pamiętać, że spore  grono piłkarzy opuściło latem Zabrze, w tym zawodnicy stanowiący filar pierwszej drużyny jak Szymon Żurkowski, Valeriane Gvilia czy Dani Suarez. Nieco mniej zmian zaszło na ławce Zagłębia Lubin, z którego odeszli: Daniel Dziwniel, Jakub Mares, Kamil Piątkowski, Artur Siemaszko, Olaf Nowak, Vladislav Sirotov, Filip Jagiełło. Nieobecnych już piłkarzy zastąpić mają Saša Živec, Rok Sirk, Łukasz Soszyński, Michał Bogacz, Kamil Mazek, Artur Siemaszko, Paweł Żyra, Dominik Jończy, Serafin Szota oraz Olaf Nowak.

Przed dzisiejszym starciem trener Zagłębia Bean van Deal podkreślił, że Górnik jest dobrym zespołem, ale to Zagłębie ma indywidualnie lepszą drużynę. Oba kluby zremisowały swoje ostatnie spotkania i będą starały się dzisiejszy pojedynek przekuć na własną stronę, w związku z tym czeka nas emocjonujące i ciekawe 90 minut meczu, w którym Zagłębie postara się odebrać Górnikowi szansę na korzystny wynik. Jeśli zespół z Lubina usiłuje zrealizować swój cel, czeka go przy Roosevelta bardzo trudne i niezwykle pracowite zadanie, a górnolotne marzenie może rychło obrócić się w rozczarowanie. Podczas środowej konferencji prasowej obrońca Górnika Zabrze – Paweł Bochniewicz zapewniał dziennikarzy i fanów czternastokrotnego mistrza Polski, że planem na piątkowe popołudnie będzie zwycięstwo Górnika, który jest przygotowany do meczu i od pierwszych sekund będzie walczył o uzyskanie korzystnego rezultatu, który ucieszy fanów Górnika i sprawi, że w licznym gronie będą pojawiać się na Arenie im. Ernesta Pohla przy okazji kolejnych ligowych gier o punkty.

O sporym zainteresowaniu meczem i pokaźnej ilości kibiców możemy mówić także w przypadku dzisiejszego pojedynku. Pomimo że z Zagłębiem zagramy w piątek o godzinie 18:00, w dodatku w środku okresu urlopowego w momencie publikacji artykułu sprzedanych zostało ponad dwanaście tysięcy biletów. Wierzymy, że dzisiejsza inauguracja sezonu stanie się zalążkiem nie tylko fantastycznej frekwencji, lecz również stanowić będzie fundament budowy zabrzańskiej twierdzy, z której żaden z piętnastu ekstraklasowych rywali nie wywiezie w trakcie sezonu 2019/2020 nawet jednego, skromnego punktu.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

 

 

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments