“Zastępcy Nawałki nie będzie łatwo, bo Górnik gra blisko swojego optymalnego pułapu”

Spark  -  18 października 2013 08:02
586

nawalka3
– Zbyszek Boniek od dawna widział Adama w tej roli. Ma do niego zaufanie, które wynika z długoletniej znajomości i bardzo ceni fachowość – mówi w wywiadzie dla “Sportu” Andrzej Iwan.

To ostatnie dwa tygodnie Adama Nawałki na trenerskiej ławce Górnika?

Andrzej Iwan: – Myślę, że tak. Moja wiedza nie jest wiele większa niż większości ludzi ze środowiska, ale wiem, że Zbyszek Boniek od dawna widział Adama w tej roli. Ma do niego zaufanie, które wynika z długoletniej znajomości, i bardzo ceni fachowość. Z czym zresztą absolutnie się zgadzam. Lepszego kandydata dziś nie ma.

Trener i piłkarze Górnika zagrają najbliższe mecze pod większym ciśnieniem?

– Pewnie tak, ale Adam sobie z tym radzi. On generalnie gra pod ciśnieniem, bo sytuacja Górnika od lat jest trudna i ma tę umiejętność, że piłkarze potrafią skupić się tylko na zadaniu, które ich czeka. Że umieją “odłączyć” się od tego, co dzieje się wokół.

Świadomość, że to jeszcze tylko dwa-trzy mecze może przeszkadzać?

– Myślę, że może jeszcze bardziej pomóc. Jeżeli piłkarze mają świadomość, że coś się kończy, to tym bardziej powinni gryźć trawę. Także dla trenera, bo większość z nich jest w tym, a nie innym miejscu dlatego, że Adam sprowadził ich do Górnika i zrobił z nich piłkarzy. Kilku innych, nieco zapomnianych, “odkurzył” i dziś mają swoje “pięć minut” – jak Gancarczyk, Sobolewski. Pewnie będą też inni, z jego odejścia zadowoleni, bo tak jest w każdej drużynie, a praca z Adamem łatwa na pewno nie jest. Jestem jednak spokojny o najbliższe mecze zabrzan. Moim zdaniem nie mają jesienią przed sobą rywala, który byłby w stanie z Górnikiem wygrać. Może Śląsk ma lepszych piłkarzy, ale Górnik ma przewidywalną i poukładaną drużynę. To większa wartość.

Myśli Pan, że PZPN zgodziłby się na pracę Adama Nawałki do końca rundy?

– Chyba nie. Są dwa mecze kadry. Tylko towarzyskie, ale po co na początku doprowadzać do sytuacji, która może budzić kontrowersje. Też nie byłbym zwolennikiem takiego rozwiązania. Jeżeli Górnik za dwa tygodnie straci trenera, to ma pewien problem.

Jak go rozwiązać?

– Nie wiem. Może Bogdan Zając jest gotowy do przejęcia pałeczki? W końcu pracował z Adamem wiele lat. Nie wiem jednak, czy Nawałka nie chciałby zabrać “swoich” asystentów do kadry. Najgorzej jak ktoś chciałby być taki jak on. Przeżył to Ruch, gdzie młodszemu Fornalikowi przekazano drużynę po Waldku i skończyło się źle. Na tym stanowisku trzeba mieć swoją wizję, metody i autorytet. Na pewno jednak zastępcy Adama nie będzie łatwo, bo gra ten zespół blisko swojego optymalnego pułapu.

Więcej w “Sporcie”.

źródło: Sport
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl