Zaskakujące słowa dziennikarza z Białegostoku. "Po raz kolejny wynik został wypaczony przez sędziego"

11
5469

Jagiellonia Białystok przegrała rzutem na taśmę z Górnikiem Zabrze. Sędzią głównym zawodów był Tomasz Kwiatkowski z Warszawy i do decyzji arbitra w tym meczu nie można było mieć zbyt wielu pretensji. Zupełnie innego zdania był po końcowym gwizdku arbitra jeden z dziennikarzy ze stolicy Podlasia.

Podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Jagiellonii Adrian Siemieniec nie był w najlepszym nastroju. Podzielił się z dziennikarzami krótką opinią na temat spotkania, po czym poprosił o zadanie pytań. Jeden z głosów z sali wprawił w osłupienie wielu kibiców Górnika Zabrze, a także przedstawicieli redakcji Roosevelta81.pl obecnych na Chorten Arena.

Pytanie od dziennikarza, który niestety przed jego zadaniem się nie przedstawił brzmiało (wypowiedź oryginalna): "Panie trenerze, chciałbym zapytać o pańską perspektywę, ponieważ osobiście odnoszę wrażenie - zresztą podobne głosy pojawiły się w gronie kibiców od razu po meczu - że dzisiejsze sędziowanie po raz kolejny było dla Jagiellonii krzywdzące. Ponownie w starciu z Górnikiem zostaliśmy, lekko mówiąc... wypaczony został wynik. Nasza gra nie wyglądała najgorzej, a sędzia nas po prostu skrzywdził".

Dziennikarz w swoim pytaniu nie wskazał konkretnych decyzji sędziowskich, które w jego opinii były krzywdzące dla Jagi. Nie wskazał też źródła rzekomych pretensji ze strony kibiców Żółto-Czerwonych, bo z takimi w masowej skali także się nie spotkaliśmy. Jeżeli już się pojawiały, miały charakter marginalny.

Szkoleniowiec Jagiellonii nie podzielał opinii przedstawiciela białostockich mediów. - Rozumiem i szanuję opinię kibiców. Trudno mi się jednak do niej bezpośrednio odnieść, ponieważ to opinia przekazana z drugiej ręki. Nie wiem dokładnie, o jakich konkretnie sytuacjach mowa, dlatego wolę się na ten temat nie wypowiadać. Najłatwiej byłoby zrzucić winę na wszystkich dookoła, ale ja jestem trenerem i to ja biorę na siebie odpowiedzialność za to, że przegraliśmy to spotkanie - uciął trener drużyny ze stolicy Podlasia. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Jaga TV

11 komentarzy

Jagiellonia to świetny klub, ale dziennikarze lokalni to kryminał.

Po co to ?
( Superexpres, czy Fakty)….
Po co takie newsy?…..
r.81 , to vortal sportowy, ciężko pracuje na renomę, a zamieszczanie takich newsów, to szukanie sensacji. Pytanie, po co ?

Bo jak ktoś pluje na Górnika, to taki serwis jak R81 ma obowiązek zareagować. Nie wiem w czym widzisz kontrowersję. Tym bardziej, że to było nie podsłuchane w kuluarach gdzieś czy w kiblu w kabinie obok, a na konferencji prasowej, która jest na YouTube i może ją zobaczyć każdy kto meczu nie widział…. Brawo redakcja R81!

Jak będziemy się zatrzymywać przy każdym szczekającym piesku to nigdzie nie dojdziemy. JacKSG mo recht.

Najlepszą reakcją w tym przypadku, jest……brak reakcji. Ignorancja.

Dziennikarzyna z Białegostoku zapomniała jak w meczu Jagiellonia -Górnik w poprzednim sezonie ukarany został czerwoną kartką Lukoszek za faul, którego nie było. Górnik grał całą II połowę i końcówkę I w osłabieniu, ale jakoś ów dziennikarzyna nie miał na temat tamtej sytuacji żadnych pytań. Lukoszkowi kartkę anulowano, ale porażki Górnika nie dało się anulować.

Sędzia skrzywdził siemieniec jesteś żałosny i chory idź do psychiatry i się leczyć kompleksy zachowaj dla siebie Górnik Zabrze miał rzut karny podyktowany słusznie idź się utop na komisariat 😕

Polska język, trudna język…
Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Nazwy własne (w tym nazwiska) piszemy z dużej litery, choćby z szacunku do drugiej osoby ale cóż tu oczekiwać, skoro interpunkcji brak a na komisariacie można się utopić (co k$@#a??)

Przeczytaj jeszcze raz wypowiedź Siemieńca a potem pomyśl o komentarzu nigdy odwrotnie

Przeczytałeś do końca?
Siemieniec nie miał zarzutów do sędziowania.

Wydaje mi się, że dziennikarzowi chodziło o sytuację z początku meczu, kiedy Janicki niesportowo zablokował wznowienie gry przez Jagiellonię. Sędzia powinien ukarać zawodnika żółtą kartką co „ostudziłoby” zapędy gry faul Janickiego. Drugi poważniejszy błąd sędziego to jego reakcja na faul Josemy na Pululu w pierwszej połowie i niesportowo zachowanie wobec leżącego Pululu. Konsekwencje braku reakcji to dalsza prowokacja Josemy i żółta kartka dla… Pululu. Gdyby Josema został ukarany żółtą kartkę to w drugiej połowie kiedy otrzymał żółtą kartkę byłaby to druga żółta i w konsekwencji czerwona. Zastanawia brak przygotowania sędziów pod konkretnych zawodników. W pierwszym meczu tych drużyn w Zabrzu to Josema faulował napastnika Jagiellonii na czerwoną kartkę ale wiadomo kto sędziował….Frankowski. Czy przypadkiem sędziowie drobnymi decyzjami nie krzywdzą Jagiellonię za nagłośnienie tragicznej formy polskich sędziów w tym sezonie.