Zapowiedź 17. kolejki Ekstraklasy. Czy Legia odjedzie reszcie stawki?

Torcidos  -  28 listopada 2014 07:53
613

druzyna_piast_1415
Liga nie zwalnia w tempa i w ten weekend jedziemy z 17. kolejką T-Mobile Ekstraklasy. Tradycyjnie czeka nas kilka spotkań, na które czekamy z niecierpliwieniem, ale też i takie, które nie wyglądają zbyt ciekawie na pierwszy rzut oka. Najważniejszym pytaniem przed tą kolejką, to czy Legia ponownie odskoczy reszcie stawki na kolejne punkty, przybliżając się do kolejnego mistrzostwa. Zapraszamy!

PIĄTEK
Na inauguracje kolejki Górnik Łęczna będzie podejmować Ruch Chorzów. Obie drużyny zadomowiły się w dolnej części tabeli, a ewentualne zwycięstwo “Niebieskich” pozwoli zrównać się punktami z najbliższym rywalem. Faworytem będą gospodarze, którzy na własnym obiekcie są nieprzyjemnym przeciwnikiem.

Uskrzydlony po zwycięstwie z Lechem, Piast nie zamierza zwalniać tempa, a tym razem na drodze staje Krakowska Wisła. Tabela przemawia oczywiście za “Białą Gwiazdą”, lecz w Gliwicach gra się ciężko, o czym się przekonała Legia, a przed tygodniem wspomniany Lech. I będzie to starcie ciekawych osobowości na ławkach trenerskich: z jednej strony poczciwy Franciszek Smuda, a z drugiej Perez Garcia, nowa gwiazda Twittera.

SOBOTA
Po słabszym okresie Jagiellonia powoli dochodzi do siebie i wydaje się, że najbliższy mecz będzie formalnością. Do Białegostoku przyjeżdża Zawisza i taka informacja wystarczy, aby wiedzieć, że każdy inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy będzie sporym zaskoczeniem. Z drugiej strony Zawisza ostatnio nie gra tak słabo, jak wskazuje nam tabela. Nie zmienia to jednak faktu, że punktów wciąż nie ma.

Pierwszy mecz w roli szkoleniowca Lechii Jurek Brzęczek ma za sobą, więc teraz czas na pierwsze zwycięstwo. Gdańszczanie wybierają się w długą podróż do Bielska-Białej, gdzie czeka zmobilizowane Podbeskidzie. Zespół Leszka Ojrzyńskiego będzie chciał zmazać plamę za derbowy mecz z Piastem, kiedy przegrał przed własną publicznością 2:4.

Korona nieoczekiwanie zaczęła regularnie punktować i z każdym kolejnym meczem pnie się w ligowej tabeli. W sobotni wieczór na Kolporter Arenie podejmie GKS Bełchatów, licząc na kolejne punkty. Beniaminek jednak od początku sezonu radzi sobie niespodziewanie dobrze i wciąż utrzymuje się w górnej połowie tabeli. Ten mecz da odpowiedź, czy wysoka porażka z Legią była tylko wypadkiem przy pracy, czy początkiem obniżki formy.

NIEDZIELA
W niedzielny wieczór we Wrocławiu Śląsk zagra z Pogonią.  Obie ekipy przegrały nieoczekiwanie w ostatniej kolejce i szybko będą chciały zamazać plamę. Naturalnym faworytem są piłkarze Śląska Wrocław, którzy w tym sezonie stworzyli twierdzę ze swojego stadionu. W obecnych rozgrywkach nie odnieśli jeszcze porażki, a wiele drużyn wracało na tarczy ze stolicy Dolnego Śląska.

Legia po Lidze Europejskiej zagra zapewne w mocno rezerwowym składzie, więc Cracovia wcale nie musi jechać do stolicy z nastawieniem, że za dużych szans nie ma. Gra “Pasów” w ostatnim meczu z Górnikiem wyglądała nieźle, a sporym wzmocnieniem będzie powrót do składu jedynego nominalnego stopera Cracovii, Mateusza Żytki.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl