Zanosi się na poważną zmianę w składzie Górnika Zabrze. "To on jest na dziś pierwszym wyborem"

7
12456

Górnik Zabrze długo nie ogłaszał pierwszych letnich ruchów na rynku transferowym, a kiedy już zaczął, z miejsca ogłosił nazwiska czterech nowych nabytków. W gronie tym znalazł się słowacki napastnik Erik Prekop, mający na koncie występy m.in. w Baniku Ostrawa i Slavii Praga.

Prekop imponował skutecznością zwłaszcza w zeszłym sezonie, kiedy w barwach Banika regularnie trafiał do siatki zarówno w meczach czeskiej Chance Liga, jak i w Lidze Konferencji. Dobra postawa Słowaka nie uszła uwadze działaczom Slavii, którzy ściągnęli 28-latka do stołecznego klubu za bagatela 3,1 mln euro. 

W praskim zespole rywalizacja była znacznie większa niż w Ostrawie, w konsekwencji minione rozgrywki nie były dla Prekopa równie udane. Dla Slavii rozegrał 24 mecze, w których strzelił jedną bramkę i zaliczył jedną asystę. Nie bez znaczenia jednak jest fakt, że słowacki napastnik zebrał kolejne cenne doświadczenie w europejskich pucharach - rozgrywając trzy mecze w fazie ligowej Ligi Mistrzów. 

Ostatecznie po roku drogi Prekopa i Slavii się rozeszły, a Słowak trafił do Górnika. W zabrzańskim klubie z pozyskaniem nowego gracza na pozycję nr "9" wiąże się duże nadzieje. - Erika Prekopa sprowadziliśmy jako napastnika numer jeden. Jasne, że będzie musiał rywalizować o tę pozycję z Sondre Lisethem, ale na ten moment - dla mnie i dla wszystkich w klubie - to on jest pierwszym wyborem. Ma doświadczenie, więc myślę, że nie będzie tu problemu - przyznaje Michal Gasparik, trener wicemistrza Polski. 

Rywalem słowackiego snajpera do miejsca w linii ataku jest Sondre Liseth. Norweg w minionym sezonie rozegrał w trójkolorowych barwach 35 meczów w PKO BP Ekstraklasie i STS Pucharze Polski, strzelając osiem bramek i notując jedną asystę. Zabrzański "Wiking" był wielokrotnie chwalony za grę tyłem do bramki, waleczność i serce pozostawiane na boisku, ale też nie był typowym egzekutorem, a takiego zawodnika do tej formacji poszukiwał sztab szkoleniowy klubu z Roosevelta. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

7 komentarzy

No zobaczymy jak to będzie w praktyce. Ja u Sondre zawsze ceniłem jego waleczność i zaangażowanie, natomiast ten nowy w swoim najlepszym sezonie z ostatnich trzech, strzelił w lidze 8 bramek, tyle samo co Liseth. Norweg nie ma więc powodów żeby oddawać mu miejsce w składzie za bezcen

 João Victor ……4 dni temu media pisały ze już są dogadani z Węgrami a Brazylijczyk chce grać w Górniku.Minęły 4 dni i ……..cisza.

To samo medium Galetti pisał że Patrik jest klepnięty w Bursasporze. Media mają do siebie to że bredzą. W tamtym przypadku akurat szkoda że bredziły.

Szacun dla Sondre że pomimo świadomości bycia tym drugim został i chce walczyć o skład. Waleczności nigdy nie można mu odmówić. Może nawet ta konkurencja wyjdzie mu na dobre.

w sumie nie ma dziwne, że Słowak Słowaka będzie wspierał ale… niech tu przede wszystkim ważne będzie dobro Górnika a Sondre łatwo „skóry” nie sprzeda, może będzie również wystawiany jako podwieszony? Zobaczymy

Naprawdę uważasz, że Gasparik myśli tymi kategoriami jako trener Górnika ?

Zobaczymy. To podobny typ dziewiątki do walki fizycznej i pressingu. Prekop jest dodatkowo niezły przy stałym fragmencie. Zobaczymy czy podniesie się mentalnie, bo ma za sobą tragiczny rok, w którym został historycznie złym transferem Slavii (skala Rajovicia).

Natomiast przydałby się jakiś napastnik bardziej egzekutor, bo dalej nie mamy napastnika który błyszczałby kiedy drużyna gra w przewadze – a niezdolność do gry w takim ustawieniu była głównym zarzutem wobec Erika w Slavii. Górnik z kolei w zeszłym sezonie miał gigantyczne problemy z nisko ustawionym rywalem. Cóż, może te stałe fragmenty są jakimś rozwiązaniem. Natomiast nie zdziwi mnie, jeżeli Sondre będzie grał kolejny sezon na szpicy