Kolejnym nominowanym w naszym plebiscycie na "Koguta Sezonu 2025/26" jest Lukas Sadilek. Doświadczony Czech dołączył do Górnika Zabrze w rundzie wiosennej, z miejsca stając się kluczowym graczem drużyny z Roosevelta.
O tym, jak newralgiczną pozycją na boisku jest obsada środka pola Górnik boleśnie przekonał się w końcówce rundy jesiennej, kiedy z różnych względów - na zakładkę, albo razem - wypadali Patrik Hellebrand, Jarosław Kubicki i Lukas Ambros. Z braku alternatywy trener Michal Gasparik musiał mocno mieszać w składzie, ale efekty tego nie były zadowalające. Porażki w Lubinie, Radomiu, Gdańsku mocno dały się Zabrzanom we znaki.
W rundzie wiosennej słowacki szkoleniowiec mógł wreszcie odetchnąć z ulgą. Transfer Lukasa Sadilka dał mu niesamowity komfort przy układaniu klocków w środku boiska. Doświadczony czeski pomocnik, który do niedawna był kapitanem Sparty Praga świetnie wprowadził się do drużyny. Umiał załatać dziurę praktycznie na każdej pozycji w drugiej linii, z czasem zamieniając się w kluczowego zawodnika Trójkolorowych.
W debiutanckiej rundzie w górniczym trykocie "Sadziu" zanotował w PKO BP Ekstraklasie 15 występów, strzelając cztery bramki i dokładając do tego trzy asysty. W lidze zanotował łącznie 1084 minuty. W STS Pucharze Polski zagrał trzy razy - strzelając jedną, ale jakże ważną bramkę - w meczu z Lechem w Poznaniu w ćwierćfinale pucharowej batalii. Dołożył do tego jedną asystę, a na boisku spędził 244 minuty.
Sadilek świetnie wprowadził się do drużyny z Zabrza i ciężko dziś wyobrazić sobie skład Górnika bez charakternego Czecha. Obok nieszablonowych umiejętności wnosi on bowiem na plac gry bezcenne cechy wolicjonalne, które niosły drużynę w tych lepszych, ale też w trudniejszych momentach.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl
Statystyki: Transfermarkt





