
Łukasz Wolsztyński robi w tym roku furorę. Jeśli nadal będzie tak grał, zabrzanom ciężko będzie zatrzymać go przy Roosevelta - informuje "Sport".
- Atutem Łukasza Wolsztyńskiego jest wiek i historia, którą tworzy. Fenomenalnie rozpoczął piłkarską wiosnę, ale aby jego wartość wzrastała, musi podtrzymać formę. Jak złamie granicę 10 strzelonych goli w lidze, na pewno będzie godnie wyceniany - nie ma wątpliwości znany menedżer Paweł Zimończyk.
Wolsztyński jesienią strzelił gola, a wiosną dołożył cztery trafienia. - W Górniku jest dobrze prowadzony, podobnie jak Bartosz Kopacz, który też wcześniej był wypożyczany do niższych lig. To wyszło im na dobre - dodaje licencjonowany agent FIFA.
Kontrakt Wolsztyńskiego z Górnikiem wygasa 30 czerwca 2018 roku. - W następnym sezonie może grać już w ekstraklasie. Jeśli Górnikowi nie uda się awansować, Wolsztyński może otrzymać oferty latem z klubów ekstraklasy. Na pewno jest teraz pod baczniejszą obserwacją skautów, ale podobnie jest, w przypadku rywali. Nie jest już dla przeciwników anonimowym zawodnikiem - podkreśla Zimończyk.
Źródło: Sport
Foto: Roosevelta81.pl






