Widzew Łódź w meczu z Górnikiem Zabrze podejmie próbę wydobycia się ze strefy spadkowej tabeli PKO BP Ekstraklasy. Po zmianie trenera w klubie z Alei Piłsudskiego i przejęciu sterów przez Aleksandara Vukovicia łódzka drużyna ma przejść przez etap stabilizacji.
Łodzianie w dwóch ostatnich meczach zdobyli cztery punkty, co pozytywnie wpłynęło na morale zespołu. - Nie będę na pewno odkrywał składu, ale nie jest tajemnicą - o czym mówię głośno - że drużyna moim zdaniem potrzebuje najbardziej uzyskania takiej stabilności. Widzę wielu zawodników, którzy mogliby dostać swoją szansę. Nawet są tacy, którzy powinni ją otrzymać. Ale czy my na to mamy czas, żebym ja teraz w każdym meczu próbował innego zestawienia ludzi, innej formacji? Powiedziałbym, że nie, że to nie jest dobre rozwiązanie na to moment - przyznaje "Vuko".
- Postawiłem na grupę ludzi, która moim zdaniem w tych dwóch meczach też pokazała wiele dobrego. Zapunktowała, zdobyła cztery punkty w dwóch wymagających meczach, więc to samo też znowu daje do myślenia w tym kierunku, że warto dać im kolejną szansę - dodaje trener Widzewa.
Serb nie ukrywa, że dobra forma Trójkolorowych w ostatnich tygodniach nie stanowi dla jego zespołu handicapu. - Górnik - szczególnie w ostatnim czasie - prezentuje się dobrze, co nie jest nam na rękę. Zarówno wygrana na Lechu, jak i wygrana z Rakowem mówią dużo same w sobie. Z drugiej strony my nie mamy prawa myśleć tylko o tym, jaka jest siła Górnika, a przede wszystkim skupić się na sobie. Liczę mocno na wsparcie trybun, na to, że my i przeciwnik będziemy czuli w jakim miejscu gramy i komu ściany sprzyjają - puentuje szkoleniowiec łódzkiej drużyny.
Źródło: Roosevelta81.pl / Widzew Łódź
Foto: Roosevelta81.pl






Powtórka z zeszłego sezonu, gdzie wygraliśmy 2:0, bardzo proszę. Jest szansa wygranej na trudnym terenie i warto z niej skorzystać. Idziemy za ciosem z poprzeniej kolejki.