W sobotnie popołudnie w meczu w ramach 29. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Na Arenie Zabrze, przy pękających w szwach trybunach, czeka nas niezwykle emocjonujące starcie. Mimo gorącej atmosfery i trudnego terenu, trener kieleckiej drużyny Jacek Zieliński, nie zamierza zadowalać się półśrodkami i jasno deklaruje walkę o zwycięstwo.
Wyjazd do Zabrza to dla każdej drużyny PKO BP Ekstraklasy ogromne wyzwanie, szczególnie gdy - jak dzisiejszego popołudnia - Arena Zabrze wypełnia się po brzegi zagorzałymi kibicami Trójkolorowych. W obliczu trudnej walki o cenne ligowe punkty, wielu szkoleniowców przed pierwszym gwizdkiem uznałoby podział punktów na tak gorącym terenie przy Roosevelta za sukces.
Trener Korony Kielce podchodzi jednak do sprawy zupełnie inaczej. - Czy punkt przed meczem wziąłbym w ciemno? Nie będę podchodził do tego w ten sposób, bo takie rozumowanie przed meczem często kończy się źle. Ja absolutnie nie powiem, że remis mnie zadowala, nie ma czegoś takiego. Jedziemy powalczyć o pełną pulę, natomiast co wyjdzie z gry, z tego co będzie na boisku, zobaczymy. Natomiast na pewno punktu przed meczem nie biorę za zdobycz - mówi Jacek Zieliński.
Sobotnia konfrontacja na Arenie Zabrze to dla Kielczan początek specyficznego, bardzo wymagającego maratonu. Ze względu na układ terminarza, Złocisto-Krwiści zmierzą się teraz w serii spotkań z ekipami z Górnego Śląska. Najpierw z Górnikiem na wyjeździe, a w dalszej kolejności na własnym stadionie z GieKSą i Piastem Gliwice.
Sztab szkoleniowy Korony podchodzi do tego wyzwania z chłodną głową i wiarą we własne umiejętności. - Bardzo chcemy w tych meczach zaprezentować się jak najlepiej, i przede wszystkim jak najlepiej zapunktować. Bo to myślę będzie klucz do tego, co się będzie działo dalej - podkreśla doświadczony szkoleniowiec. - Tak wyszło z kalendarza, że gramy trzy mecze ze śląskimi drużynami, ale te mecze też trzeba będzie zagrać najlepiej jak potrafimy, dlatego my podchodzimy optymistycznie do tego co przed nami - zapewnia trener drużyny ze Ściegiennego.







A trzeba było brać 🫣😂😂😂