Trener Górnika Zabrze ocenia sezon w wykonaniu Trójkolorowych. "Cieszę się głównie ze względu na kibiców, bo długo na to czekali"

1
2485

Trener Michal Gasparik w swoim debiutanckim sezonie w PKO BP Ekstraklasie poprowadził Górnika Zabrze do zwycięstwa w finale STS Pucharu Polski oraz do wicemistrzostwa kraju. W wywiadzie udzielonym Czwarta Trybuna Podcast ocenia miniony sezon w wykonaniu swoich podopiecznych, zdradza jakie były jego przedsezonowe aspiracje oraz przyznaje, że w meczu z Radomiakiem myślał już o... letnich wzmocnieniach drużyny.

Rozmawiamy chwilę po zakończeniu Gali Ekstraklasy okazało się, że niestety nie udało się wygrać tytułu "Trenera Sezonu", ale chyba aż tak bardzo nie przejmuje się pan indywidualnymi nagrodami. Najważniejsze jest to, co udało się wywalczyć na boisku, prawda?

- Zgadza się. Rozegraliśmy naprawdę cudowny sezon. Cieszę się z tego głównie ze względu na kibiców, którzy długo na to czekali. Mamy trofeum, mamy podium po wielu latach i myślę, że wszyscy możemy być zadowoleni.

Kiedy rozmawialiśmy w Austrii przed startem rozgrywek, pytałem o pański indywidualny cel. Wtedy nie chciał go pan zdradzić. Czy teraz może pan już powiedzieć, co nim było w tym sezonie?

- Marzyliśmy o zdobyciu pucharu, a w lidze chcieliśmy po prostu znaleźć się w pierwszej czwórce.

Przychodząc do Górnika mówił pan, że zaskoczyło pana, iż w klubie nieco mniej pracowało się na liczbach i analizach. Czy przez ten sezon udało się już w pełni wdrożyć pańskie metody pracy, czy jest to element, który będzie jeszcze rozwijany w kolejnych sezonach?

- Ogólnie uważam, że ten aspekt rozwija się w całej lidze. Na początku powiedzieliśmy w klubie, jakiego oprogramowania potrzebujemy do pracy, i wszystko nam zapewniono. Pracowaliśmy i nadal pracujemy bardzo dużo z liczbami, danymi oraz analizą. Myślę, że jesteśmy już pod tym względem na pożądanym poziomie. W piłce jednak wszystko szybko się zmienia i idzie do przodu, więc zobaczymy, co przyniesie następny sezon.

Czy myśli pan już o kolejnych rozgrywkach? Czy ta analiza już trwa, czy zajmie się pan tym dopiero po okresie wakacyjnym?

- Już w trakcie drugiej połowy ostatniego meczu z Radomiakiem zastanawiałem się, na jakich pozycjach potrzebujemy wzmocnień i jak to będzie wyglądało latem. Czeka nas dużo meczów - będziemy grać co trzy, cztery dni. Wiemy, jakie to trudne. Nawet największe kluby mają z tym później w lidze problemy i tracą punkty. Zacząłem o tym myśleć już teraz. Za chwilę będą wakacje, ale u nas zawsze łączy się to ze sobą: jest chwila oddechu, a potem od razu wraca praca.

Co pańskim zdaniem będzie kluczowe w przyszłym sezonie? Wspomniał pan o zdecydowanie większej liczbie meczów, ale pamiętam również z naszej rozmowy w Austrii, że pańskim zdaniem Górnik musi stać się bardziej elastyczny w niektórych aspektach. Czy po sezonie, w którym mieliśmy problemy z zespołami głęboko cofniętymi i mocno broniącymi się, uważa pan to za główny element do poprawy? A może widzi pan to inaczej?

- Wydaje mi się, że z tym zmaga się każdy. To nie jest tylko problem Górnika - ogólnie każdy zespół ma trudności w ataku na głęboko ustawiony blok obronny. Nie planuję drastycznych zmian systemowych, ale potrzebuję piłkarzy, którzy mają w sobie "to coś" i potrafią sami rozstrzygnąć o losach spotkania. Kogoś, kto strzeli bramkę z niczego, otworzy mecz i sprawi, że gra będzie później wyglądała zupełnie inaczej. To dla nas bardzo ważne, żeby ściągnąć chłopaków z odpowiednią jakością. Wiemy, że musimy wzmocnić kilka pozycji. Skoro będziemy grać częściej, potrzebujemy szerszej kadry, ale przede wszystkim potrzebujemy zawodników zdrowych i w odpowiedniej formie. Wierzę, że wtedy będzie dobrze.

Teraz bardzo ważne pytanie: jaki jest pana ulubiony kierunek na wakacje? Czy to to samo miejsce, do którego zawsze latamy na zgrupowania?

- Tak, wybieramy Belek. To świetne miejsce dla dzieci. Jutro właśnie lecimy tam razem z Tomaszem.

A kiedy stara się pan nie myśleć o piłce i trenowaniu, to czym zaprząta pan sobie głowę, żeby się zrelaksować? Filmy, muzyka, a może przede wszystkim czas spędzany z rodziną?

- Dokładnie tak, to przede wszystkim czas spędzany z rodziną. Kiedy tu przychodziłem, zdecydowałem, że na co dzień będę mieszkał sam. Bliscy odwiedzają mnie zazwyczaj na dwa, trzy dni, a gdy ja mam trochę wolnego, jeżdżę do nich na Słowację. To rodzina pozwala mi najlepiej odpocząć.

Źródło: Roosevelta81.pl / Czwarta Trybuna Podcast
Foto: Roosevelta81.pl
Wideo: Czwarta Trybuna Podcast

1 Komentarz

Nr 1 w kategorii Najlepszy Trener Ekstraklasy sezonu 2025/26.

Bezsprzecznie nr 1 i bezdyskusyjnie

Dzięki Michal. Dakujeme velmi pekne!