Szymon Matuszek: Cieszę się, że mogłem zagrać

Pionek  -  27 lipca 2017 13:22
0
4520

Szymon Matuszek wraca do gry po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. Nasz kapitan wystąpił od pierwszej minuty spotkania pucharowego z ROW-em Rybnik i zaliczył w nim pełne 90 minut.

Widać, że Szymon jest w dobrej dyspozycji, zagrał pewnie, strzelił gola i dał czytelny sygnał trenerowi Broszowi przed następnym spotkaniem w lidze z Wisłą Kraków. Co na to sam zainteresowany? – Cieszę się, że mogłem zagrać, ale nie czułem się idealnie, męczyłem się bardzo i organizm odczuł to spotkanie. Gdzieś to zmęczenie trzeba było przemóc i dać coś z wątroby drużynie, bo miałem już chwilę kryzysu, ale najważniejsze, że udało się dotrwać do końca. Na pewno będę silniejszy i mocniejsze o te 90 minut, trener będzie wiedział, że może na mnie postawić.

Powrót na boisko oznaczał również, powrót do opaski kapitańskiej, Szymon po meczu był bardzo zadowolony z postawy, jaką zaprezentowali koledzy. ROW to dobra drużyna, i musieliśmy dać z siebie 100%. Wiedzieliśmy, że nie można odpuścić, bo jakby jeden zawodnik, czy drugi odpuścił to wynik wcale nie musiał być korzystny dla nas. Dobrze, że udało się zdobyć w miarę szybko pierwszą bramkę, pod koniec dołożyliśmy drugą i udało się spokojnie dotrwać do końca meczu, wygrywając i awansując do kolejnej rundy. – podsumował kapitan zespołu Szymon Matuszek. 

W sobotę czeka Górnik bardzo ciężkie spotkanie z Wisłą Kraków. Drużyna naszego najbliższego rywala nie zaznała jeszcze w tym sezonie goryczy porażki. – Każdy mecz do tej pory w Ekstraklasie był arcyważny, ten nie będzie inny. Wisła pokazuje, że gra dobrą piłkę, gra skutecznie, ale musimy grać swoje. Jest u nas powtarzalność, i to najważniejsze. Zdarzają się błędy, tak jak te w poprzednim spotkaniu, najpierw jeden karny, potem drugi, ale najważniejsze to grać swoją dobrą piłkę i wystrzegać się ponownie takich błędów – zakończył Szymon.  

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments