Szymon Matuszek: Cel został spełniony

Torcidos  -  16 maja 2017 23:31
0
5801

– Cel został spełniony i mam nadzieję, że kibice wybaczą na styl, bo on jest sprawą drugorzędną. Z wiarą możemy teraz patrzeć na kolejne tygodnie – powiedział w rozmowie z naszą redakcją Szymon Matuszek, kapitan Górnika.

Roosevelta81.pl: Przy Roosevelta zobaczyliśmy mecz walki

Szymon Matuszek: – No tak. Myślę, że każdy mecz derbowy powinien tak wyglądać. Ale chyba się powtarzam, bo po meczach z Tychami również tak było. Ale o to właśnie chodzi. W naszej szatni są młodzi zawodnicy i cieszy, że u nas funkcjonuje nie tylko entuzjazm gry do przodu, ale i odpowiedzialna gra w defensywie. Cel został spełniony i mam nadzieję, że kibice wybaczą na styl, bo on jest sprawą drugorzędną. Z wiarą możemy teraz patrzeć na kolejne tygodnie.

Ty w takich meczach czujesz się najlepiej

Jestem w swoim żywiole (śmiech). Wiadomo, że każdy ma swoje jakieś zalety. Moim jest głównie ta waleczność oraz pomaganie i podpowiadanie kolegom na boisku. To starałem się robić jak najlepiej.

Gdy Górnik traci pierwszy bramkę, najczęściej gubił punkty. Natomiast gdy on wychodził na prowadzenie, prawie zawsze wygrywał.

Mamy grupę piłkarzy o takiej psychice. Walczymy z tym, by umieć odrabiać niekorzystny wynik. Sami widzimy, że coraz częściej nam to się udaje, więc prawa przynosi efekty. Z GKS-em wyszarpaliśmy ten mecz zadziornością i zaangażowaniem. Trzeba też pamiętać, że mieliśmy dzień mniej odpoczynku, co trzeba też podkreślić. Dlatego druga połowa tak wyglądała, że my musieliśmy niwelować zmęczenie mądrością i walecznością. Nie było to za piękne, ale jesteśmy na takim etapie sezonu, że najważniejsze są punkty.

Dla kibiców było to wyjątkowe spotkanie. Czuliście to z perspektywy boiska?

To jest piękne, gdy wychodzimy przed meczem i uświadamiamy sobie, że możemy grać na nowoczesnym, pięknym stadionie dla takich kibiców. Chcieliśmy zrobić wszystko, by im się za to odpłacić. Żeby też oni cieszyli się naszą grą i wynikami, bo to jest nasz cel.

Górnik na dobre włączył się w walkę o awans

Cały sezon się patrzało w tabele i nam nie wychodziło. Teraz na spokojnie do tego podchodzimy i od razu przynosi to efekt w lepszych wynikach. Wiadomo, że nie da się nie spojrzeć gdzieś w tygodniu na tą tabelę, ale mamy do tego już inne podejście. Teraz musimy wygrywać, choć nie wszystko jest tylko w naszych nogach. Zawaliliśmy wcześniej i nawet jeśli zwyciężymy wszystkie mecze, różnie to może się skończyć. Musimy walczyć dla siebie, kibiców i dla rodzin.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments