
Cześć,
z tej strony Kris. Razem z całym zespołem redakcyjnym zapraszam Was na kolejny specjalny, świąteczny wywiad z serii Po Szychcie. Rok temu rozmawialiśmy z Damianem Kądziorem. Tym razem udało nam się skontaktować z zawodnikiem, którego nie trzeba w Zabrzu przedstawiać. Jeden z najlepszych strzelców w historii Trójkolorowych. Jego bramki często dostarczały nam niesamowitych emocji i gwarantowały komplety punktów. Prowadził Górników do awansu z I ligi do Ekstraklasy, a następnie miał spory wkład w zakwalifikowaniu się do eliminacji do europejskich pucharów. Wszystkie defensywy w lidze obawiały się tego wesołego Baska. Zapraszamy na wywiad z Igorem Angulo!

Szybka piątka:
- Ulubiona drużyna piłkarska?
- FC Goa, Górnik Zabrze i Athletic Bilbao. - Piłkarz - autorytet?
- Nie mam idoli, ale Leo Messi i Cristiano Ronaldo są najlepszymi piłkarzami, jakich kiedykolwiek widziałem. - W jakiej wymarzonej drużynie chciałbyś zagrać?
- Athleticu Bilbao lub Górniku Zabrze w którymkolwiek roku, ale abyśmy zdobyli mistrzostwo. - Zainteresowania poza piłką nożną?
- Lubię spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi. Ponadto, czytać i uprawiać prawie każdy sport. - Ulubiona potrawa?
- Jamón lub tortilla de patata. Typowe hiszpańskie dania.

Pierwsze i najważniejsze pytanie w obecnych czasach: czy ty i twoja rodzina jesteście zdrowi? Jak się macie?
- Na szczęście jesteśmy zdrowi i szczęśliwi. Masz rację, z pewnością to jest najważniejsze.
Ostatnie miesiące były trudne dla wszystkich na całym świecie. Co czułeś w tym czasie?
- Rok 2020 jest trudny dla każdego. Pozytywne myślenie i i bycie silnym mentalnie jest bardzo ważne w tym smutnym okresie, w którym przyszło nam żyć.
Przebywałeś w Hiszpanii. Jest to jedno z najbardziej dotkniętych pandemią państw na świecie i w Europie.
- Dokładnie, spędzałem swoje wakacje w domu, w Hiszpanii. Smutno, że nie byłem w stanie swobodnie spotykać się ze swoją rodziną i przyjaciółmi, ale ta sytuacja minie. Teraz musimy być uważni i odpowiedzialni.
Obecnie jesteś w Indiach. Jak się czujesz w tym dość egzotycznym państwie z zupełnie inna kulturą?
- Na szczęście jestem zdrowy i czuję się bardzo dobrze na boisku. To jest najważniejsze. Na zewnątrz jest to, czego się spodziewałem. Wszędzie restrykcje i obostrzenia. Żyjemy w "bańce", nie kontaktujemy się z nikim na zewnątrz.

Kiedy ze sobą rozmawiamy jesteś najlepszym strzelcem ligi indyjskiej. Masz 5 goli w 4 meczach (obecnie Igor ma 8 trafień w 8 spotkaniach). Kolejny fantastyczny rezultat.
- Ciężko na to pracuję. Sukces nie przyszedł sam z siebie. Musisz ciężko pracować i dawać z siebie wszystko. To jest to, co robiłem w Górniku i co robię teraz.
Nie mają dla ciebie znaczenia drużyny czy ligi, rasowy snajper zawsze znajdzie drogę do bramki.
- To jest moja praca. W ten sposób mogę pomóc drużynie. Mam nadzieję, że taka forma będzie trwać przez długi czas.
Co uważasz o ISL (Indian Super League)? Mógłbyś porównać ją z Ekstraklasą?
- Porównania zawsze są nienawistne. Dwa zupełnie inne państwa, ale uwielbiam dawać sobie wyzwania i adaptować się do nowych warunków. Chciałbym utrzymać na takim poziomie swoje występy.

Gdy skontaktowałem się z tobą w sprawie wywiadu, powiedziałeś, że dla Górnika zawsze masz czas. Traktujesz Zabrze, jako twój drugi dom?
- Oczywiście! Zabrze i Górnik traktuję, jak swój dom. Uczucia i zachwyt kibiców Trójkolorowych czuję będąc nawet tak daleko od nich. Nigdy nie zapomnę tego, co przeżyłem będąc zawodnikiem Górnika.
Co najbardziej i najmniej lubiłeś w Polsce? Było coś czego wprost nienawidziłeś?
- Uwielbiałem w Polsce wszystko, co było związane z piłką nożną. Grając w Górniku cztery lata, czułem się lepiej niż kiedykolwiek. Atmosfera na Stadionie imienia Ernesta Pohla jest niemożliwa do zapomnienia i ciągle bardzo za nią tęsknię. Jedyną rzeczą, której nie lubiłem były mroźne zimy.
Jest coś za czym tęsknisz z Polski?
- Tęsknię za przyjaciółmi, kolegami z drużyny, trenerem i oczywiście atmosferą oraz kibicami. To były dla mnie cztery fantastyczne lata w Zabrzu. To normalne, że bardzo mi tego brakuje.
Przed naszą rozmową zrobiłem zestawienie twoich spotkań w barwach Górnika: sezon 2016/17 - 17 goli w pierwszej lidze i tytuł Króla Strzelców. Sezon 2017/18 - 23 trafienia w Ekstraklasie, 4 w Pucharze. Sezon 2018/19 - 24 bramki w Ekstraklasie i tytuł Króla Strzelców, 3 w Pucharze, 1 w kwalifikacjach do Ligi Europy. Sezon 2019/20 - 16 goli w Ekstraklasie. Łącznie 88 trafień. Zapisałeś się w historii zabrzańskiego klubu bez dwóch zdań!
- Co mogę powiedzieć! Moja włożona praca i liczby są tutaj. Jestem bardzo dumny z takiego rezultatu.
Rozegrałeś w barwach Górnika 154 spotkania. Z którymi drużynami lub piłkarzami w polskiej lidze uwielbiałeś grać, a za którymi nie przepadałeś? Który zespół twoim zdaniem był najsilniejszy w Polsce? Spotkania, z którym klubem były najtrudniejsze?
- Trudno powiedzieć. Lubiłem wszystkie mecze w trójkolorowych barwach, szczególnie te przed własną publicznością. Z pewnością, pojedynki przeciwko Legii zawsze były inne. Czułeś na boisku, że są to wyjątkowe spotkania. Nigdy nie zapomnę naszego debiutu w Ekstraklasie przeciwko Legii w 2017 na stadionie w Zabrzu.
Obserwujesz obecnie polską Ekstraklasę? Oglądasz spotkania zabrzan?
- Nigdy nie przegapiłem meczu Górnika! Czasami jest to dość trudne z powodu różnych stref czasowych, ale zawsze oglądam cały mecz lub chociaż skrót spotkania następnego dnia.
W przyszłym roku skończysz 37 lat, ale jesteś niczym wino, czym starszy, tym lepszy. Jakie są twoje plany, cele na przyszłość?
- Obecnie, czuję się lepiej, niż kiedykolwiek i nie jest to tylko moja opinia. Występy i liczby też o tym świadczą. Moim celem jest byciem ważną i potrzebną częścią zespołu. Gdy zobaczę, że nie pomagam swojej drużynie, to natychmiast zakończę moją karierę, ale mam nadzieję, że tak nie będzie przez jeszcze długi czas.
Muszę spytać o jedną rzecz. Wrócisz kiedyś do Polski, jako piłkarz, trener lub coś w tym rodzaju?
- Nie widzę siebie, jako trenera. Przynajmniej, na ten moment. Jako zawodnik ... (cisza) kto wie. Oczywiście, nie wyobrażam sobie iść do żadnego innego, polskiego klubu poza Górnikiem. Jednak, uważam, że obecnie i w przyszłości bardziej prawdopodobny kierunek to Azja.
Na sam koniec czas na życzenia dla wszystkich kibiców z okazji świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.
- Życzę każdemu dużo zdrowia. W sytuacji, z którą obecnie się mierzymy, najważniejsze, abyśmy byli zdrowi, zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Mając to, musimy walczyć o całą resztę. Życie jest walką! Cała nasza Górnicza rodzina dobrze o tym wie!
Cały zespół redakcyjny również dołącza się do tych życzeń:
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl/prywatne zdjęcia Igora






