
Podczas nadzwyczajnej XXXV Sesji Rady Miasta Zabrze radni jednogłośnie podjęli uchwałę dot. zgody na zbycie należących do miasta Zabrze akcji spółki Górnik Zabrze S.A. Po zakończonej sesji głos w sprawie prywatyzacji 14-krotnego mistrza Polski zabrał Prezydent Zabrza, Kamil Żbikowski.
Dzisiaj Rada Miasta Zabrza wyraziła zgodę na zbycie większościowego pakietu akcji spółki Górnik Zabrze. Otwiera nam to drogę do ostatniego kroku, czyli podpisania dokumentów, co nastąpi w najbliższych dniach.
Myślę, że już jutro będziemy mieli do ogłoszenia kolejne dobre nowiny. Finalizacja transakcji nastąpi jeszcze przed końcem sezonu, zgodnie z naszymi pierwotnymi założeniami. Mimo drobnych opóźnień na wcześniejszych etapach, proces ten materializuje się dokładnie tak, jak to zaplanowałem, obejmując urząd. Zależało mi, aby zakończyć go przed finałem obecnych rozgrywek Ekstraklasy.
Dzięki temu, podczas ostatniego meczu sezonu - na który serdecznie zapraszam wszystkich kibiców - Górnik będzie już funkcjonował w nowym składzie właścicielskim. Większościowym akcjonariuszem i nowym właścicielem klubu zostanie holding Lukasa Podolskiego. Miasto zachowuje jedną, symboliczną akcję, obejmując klub patronatem i deklarując chęć dalszego wspierania Górnika, bazując na naszym historycznym doświadczeniu w zarządzaniu spółką.
Jako samorząd będziemy nadal wspierać sport młodzieżowy i amatorski oraz dbać o infrastrukturę. Liczymy na owocną współpracę z nowym właścicielem. Stadion Miejski pozostaje własnością miasta, co naturalnie wymusza bardzo ścisłe i partnerskie relacje. Życzymy Górnikowi wszystkiego najlepszego, ponieważ doskonała kondycja klubu to wymierny sukces wizerunkowy i materialny Zabrza. Co kluczowe, warunkiem transakcji jest to, aby klub pozostał w Zabrzu, co gwarantuje, że Górnik nadal będzie związany z naszym miastem i będzie korzystał z tutejszej infrastruktury sportowej.
Pragnę gorąco podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w ten proces: moim współpracownikom, obsłudze prawnej oraz pracownikom takich jednostek, jak Arena Zabrze czy Jednostka Gospodarki Nieruchomościami. Podziękowania kieruję również do naszych partnerów negocjacyjnych, w tym szczególnie do Lukasa Podolskiego. Przebieg rozmów pokazał, że doskonale się rozumiemy. Potrafiliśmy wzajemnie zaakceptować nasze ograniczenia, możliwości oraz ramy prawne i finansowe, które należało zabezpieczyć zarówno z perspektywy miasta, klubu, jak i przyszłego inwestora. Udało nam się wyjść naprzeciw tym wyzwaniom.
Uważam to za ogromny sukces, który otwiera nowy rozdział w historii Górnika, a jednocześnie pozwala miastu skupić się na nowych priorytetach. Będziemy mogli mocniej zainwestować w infrastrukturę i rozwój sportu nieprofesjonalnego, który stanowi fundament dla zawodowej piłki. Doskonale wiemy, że potencjał kadrowy Górnika - zarówno pierwszej drużyny, jak i rezerw - opiera się w dużej mierze na skutecznym skautingu i funkcjonowaniu lokalnych klubów, z których wywodzą się przyszli piłkarze.
O kwocie transakcji
- Wynegocjowaliśmy kwotę niespełna 4 milionów złotych za cały pakiet większościowy należący do miasta, z wyłączeniem jednej, symbolicznej akcji. Kwota ta jest wynikiem kompromisu osiągniętego w negocjacjach. Mieści się ona w najnowszej, tegorocznej wycenie, która uwzględniała również optymistyczny - i na szczęście zrealizowany - scenariusz, czyli zdobycie Pucharu Polski oraz sukcesy sportowe w Ekstraklasie.
Mamy pełne przekonanie, że dołożyliśmy wszelkich starań, by właściwie wycenić ten majątek publiczny i rozporządzić nim w sposób gospodarny, uczciwy, transparentny i w pełni legalny. Mamy poczucie dobrze spełnionego obowiązku - zabezpieczyliśmy przyszłość Górnika, dbając jednocześnie o interesy i ramy finansowe miasta. Jestem przekonany, że wejście holdingu Lukasa Podolskiego to najlepszy z możliwych scenariuszy dla klubu.
O ciągnącym się 911 dni procesie prywatyzacji Górnika Zabrze
- Urząd pełnię od niespełna 9 miesięcy. Po zapoznaniu się z dokumentacją - do której wcześniej, jako radny, nie miałem dostępu - natychmiast wznowiliśmy rozmowy, które utknęły w martwym punkcie. Musieliśmy niemalże zrestartować cały proces. Wcześniejsza wycena, przygotowana w zeszłym roku za czasów moich poprzedniczek, nie zyskała akceptacji ani Lukasa Podolskiego, ani - jak się okazało - innych inwestorów.
Mam świadomość dużej frustracji i zniecierpliwienia kibiców, którzy przez lata słyszeli obietnice bez pokrycia. Moim celem było sfinalizowanie tego jak najszybciej, najlepiej jeszcze przed końcem sezonu, co właśnie się udaje. Kluczem do sukcesu okazała się regularność. Od września ubiegłego roku wprowadziliśmy zasadę cotygodniowych spotkań zespołów negocjacyjnych, w których często uczestniczył sam Lukas Podolski. Osobiście starałem się brać udział w każdym z nich, by mieć pełną kontrolę nad najdrobniejszymi szczegółami porozumienia.
Nie chciałbym oceniać moich poprzedniczek. Jednak jako zewnętrzny obserwator miałem nieodparte wrażenie, że brakowało woli lub odwagi, by pchnąć ten proces na kolejne etapy. Dlatego pomimo licznych deklaracji, negocjacje tkwiły w powijakach. Od momentu objęcia przeze mnie urzędu, narzuciliśmy konkretne tempo i krok po kroku parliśmy do przodu.
Był to proces niezwykle trudny i ryzykowny od strony prawnej, wymagający solidnego zabezpieczenia i licznych opinii ekspertów. W Polsce samorządom rzadko udaje się sprywatyzować tak duże kluby piłkarskie. Zrobiliśmy to najlepiej, jak to było możliwe. Ogromną satysfakcję daje mi to, że w połączeniu z ostatnimi sukcesami sportowymi, zapewniamy Górnikowi bezpieczne wejście w nowy, prywatny etap funkcjonowania.
Co istotne, od początku przyjęliśmy zasadę nieingerowania w sprawy sportowe i skład zarządu, który cieszył się zaufaniem Lukasa Podolskiego. Daliśmy pracować fachowcom i pasjonatom. Te imponujące wyniki to oczywiście zasługa sztabu, piłkarzy i całej społeczności Górnika, ale cieszę się, że jako miasto stworzyliśmy odpowiedni klimat do tego rozwoju, oddając głos ekspertom.
O prośbie o dodatkową przerwę na rzecz analizy prawnej podjętej przez Radę Miasta Zabrze uchwały
- Chciałem jedynie ostatecznie potwierdzić z zespołem prawników, że przyjęty kształt uchwały w pełni wyczerpuje prawne znamiona zgody na prywatyzację. Wynikało to z faktu, że na posiedzeniu komisji potrzebne były dwa głosowania, a podczas samej sesji Rady Miasta już tylko jedno, ponieważ sama uchwała stanowiła jednocześnie wyrażenie zgody. Potrzebowaliśmy dosłownie kilku minut na weryfikację. Upewniliśmy się, że Rada Miasta dopełniła wszelkich formalności. Mamy zielone światło i możemy podpisywać dokumenty.
O powodach utajnienia obrad Komisji Rady Miasta Zabrze opiniujących uchwałę dot. prywatyzacji Górnika Zabrze
- Pytania radnych podczas komisji dotyczyły głównie szczegółowych warunków prywatyzacji, przebiegu procesu, a przede wszystkim samej wyceny klubu, do której radni mieli dostęp już kilka dni wcześniej. Utrzymanie tych obrad w tajemnicy wynikało z konieczności ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa, o co poprosił inwestor. Zależało mu na tym, by strategiczne informacje finansowe nie zostały wykorzystane przez konkurencję w procesie pozyskiwania sponsorów.
Jako miasto nie mieliśmy interesu w utajnianiu czegokolwiek - jawność działałaby na naszą korzyść - ale chcieliśmy uszanować wartości handlowe spółki, która za chwilę trafi w prywatne ręce, i nie utrudniać nowemu właścicielowi jej rozwijania. Radnym udało się wyjaśnić wszystkie wątpliwości, dzięki czemu właściwa sesja Rady Miasta przebiegła sprawnie, bez dodatkowych pytań.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl







Jak Podolski się wycofa to mamy B klasę. Jeden właściciel to w polskich warunkach niedobre rozwiązanie i on o tym wie. Ciekawe jak to rozegra, raczej będzie to sponsoring za udziały, inaczej to się nie uda. Wystarczy sezon bez transferów na poziomie 5 – 9 mln euro i właściciel ma zadyszkę. Same nagrody z TV i dzień meczowy to za mało, tym bardziej że to też zysk spółki miejskiej zarządzającej stadionem. Warunek sukcesu jest jeden, granie w Europie do wiosny, inaczej nic z tego. Wiele.instytucji obiecywał wiele w tego typu interesach i wystarczył jeden słaby sezon i problem. Albo więc Podolski jako sponsor chce uszczuplać swój majątek kosztem rodziny i ma na to zgodę, albo jego doradcy zrobią to sami kosztem niego. Teraz to Podolski wychodzi na mecz, gdzie stawkę ma niebagatelną… Zobaczymy jak zagra
Zmień pampersa.
A jaka była niby alternatywa? Nikt inny nie chciał kupić klubu to raz, miasto przestało już ten klub wspierać dawno temu to dwa, a trzy – to że w tym sezonie wygląda to wszystko bardzo dobrze, to zasługa ludzi, którzy gdyby Poldi tego nie wziął, to po tym sezonie odeszliby z klubu
Poldi jeszcze nie jest właścicielem, a Ty już piszesz o jego hipotetycznym wycofaniu. Więcej optymizmu Panie Kolego.
Klubu piłkarskiego nie kupuje się by na nim zarabiać.
tyś jest chyba za Piastem
Albo ze śmieRdzielowa 😂😂
Gratulacje dla obu negocjujących stron. Saga dobiegła końca. Teraz wszystko w rękach (już nie nogach :)) Poldiego. Nazwa LPHolding wskazuje, że Łukasz Podolski będzie miał wsparcie. Panie Łukaszu powodzenia! GÓRNIK !
Doczekalem sie mam juz blizej niz dalej ciesze sie ze Poldi bedzie szefem GORNIK BEDZIE MIAL SIE DOBRZE TYLKO POWOLI I ROZSADNIE BUDOWAC DRUZYNE Jesli moge POLDI CI PORADZIC NIE BIEZ Kwietnia bo to slizgi gosc
Słusznie.
Dokładnie, też jestem tego samego zdania. Kwiecień to człowiek, który lubi zabawki. A jak wyłoży pieniądze, to będzie chciał paluchy tkać w zarządzanie klubem. Pieniądze się zdobywa ciężką i systematyczną pracą a nie od panów z loterii.
Długo znacie się z Kwietniem?