Sinan Bakis pozywa hiszpański klub za wypożyczenie do Górnika!

5
20442

Napastnik o niemiecko-tureckich korzeniach w Górniku grał jako zawodnik wypożyczony w sezonie 2024/25. Śląska ani Ekstraklasy nie zwojował i nie znalazł uznania w oczach ówczesnego trenera Jana Urbana, więc po zakończeniu umowy w Górniku został odesłany bez żalu do Saragossy, która grała na drugim szczeblu rozgrywkowym w Hiszpanii.

Z końcem czerwca Sinanowi Bakisowi kończy się kontrakt ze swoim obecnym pracodawcą, którego postanowił... pozwać z powodu klauzuli, którą Real zastosował wobec niego. Napastnik trafił do Saragossy w 2023 roku po dobrym sezonie w FC Andora, w której zaliczył 12 trafień. Snajper otrzymał sowitą pensję rzędu 700 tysięcy euro rocznie od drużyny, która miała ambicję na zajęcie miejsca w czołówce zaplecza La Liga. Umowa miała jeden kruczek - w przypadku zagrania w swoim drugim sezonie w Saragossie mniej niż 25 spotkań, ostatni rok obowiązywania umowy z klubem z Aragonii miał przebiegać na nowych warunkach, a pensja Bakisa zredukowana o połowę, do 350 tysięcy euro rocznie.

Po pierwszym sezonie Sinan nie przekonał do siebie szkoleniowca Victora Fernandeza i mając jedną z najwyższych pensji w zespole został tymczasowo przetransferowany do Zabrza. Na Śląsku pojawił się na murawie jedynie w 14 meczach pierwszej i 2 drugiej drużyny, zapisując na swoim koncie jedynie 160 minut w Ekstraklasie i 118 na poziomie III ligi. Były młodzieżowy reprezentant Turcji chciał jeszcze w trakcie pobytu przy Roosevelta skrócić swoje wypożyczenie i zmienić klimat - próbował zorganizować transfer do Ankaragucu, którego nie udało się na tamten czas sformalizować. Tuż przed startem kolejnego sezonu niewiele brakowało do zmiany pracodawcy - Sinan był kandydatem do bycia pierwszą strzelbą tureckiego Van Spor FK, ale po zawirowaniach podczas negocjacji transfer spalił na panewce.

Bakis wrócił więc do Hiszpanii, ale tam także nie zaskarbił sobie zaufania sztabu szkoleniowego. Zapamiętano go z remontady z Eibarem, w której strzelił decydującego gola, a w ogólnym rozrachunku w Aragonii na boisku pojawił się tylko niespełna na 260 minut. Klub boryka się z problemami finansowymi i aby zmieścić się w ograniczonym limicie wynagrodzeń postanowił aktywować klauzulę obniżenia jego pensji ze względu na to, że w swoim drugim sezonie kontraktu (podczas wypożyczenia do Polski) nie zagrał wymaganych 25 meczów. Bakis uznał egzekucję tego zapisu za niesprawiedliwą i niezgodną z prawem, ponieważ według zawodnika miałaby ona zastosowanie tylko w przypadku pozostania napastnika w Saragossie, więc oddał sprawę do sądu pracy.

Źródło: Roosevelta81.pl / El Periodico de Aragon
Foto: Roosevelta81.pl

5 komentarzy

Dobry wariat !😂😂😂

No cóż, sezon ogórkowy to i takie informacje. Może to i ciekawe ale ciekawsze by było Kto przychodzi do nas na przykład jaki napastnik nowy nie?

Jak podpisze kontrakt, to się dowiesz. Z Górnika, na szczęście, wychodzi mało plotek transferowych.

transfery lubią ciszę. tak, sam chciałbym wiedzieć, ale raczej lepiej dla pewności ruchu żeby na jaw nie wychodził

Jak coś wiesz chętnie poczytam