Ryszard Wieczorek: W meczu z Legią w bramce na pewno nastąpi zmiana

Milo  -  20 lutego 2014 14:32
354

Ryszard_Wieczorek_Nowiny

– Mam dwie doby, by dokonać odpowiednich wyborów. Nie możemy jednak robić rewolucji. Zgranie zespołu jest bardzo ważnym aspektem – powiedział na przedmeczowej konferencji Ryszard Wieczorek trener Górnika Zabrze.

Ryszard Wieczorek o porażce z Zagłębiem Lubin:
– Trudno przejść do porządku dziennego po porażce w Lubinie. Nie tak sobie wyobrażaliśmy inaugurację. Zrobiliśmy jednak szczegółową analizę i mam nadzieję, że jak mówią klasycy, zespół zareaguje dobrze. Przed meczem nic nie zapowiadało sromotnej porażki. Byliśmy optymistycznie nastawieni. Piłka jest jednak brutalna. Kilka zbiegów okoliczności obnażyło nasze problemy i błędy. W pierwszej minucie urazu doznał Wojciech Łuczak, w 10 minucie kontuzji nabawił się Błażej Augustyn, który w okresie przygotowawczym prezentował się bardzo solidnie. Ogólnie na zgrupowaniach w meczach kontrolnych traciliśmy bardzo mało bramek z akcji. Stoperzy wyglądali solidnie. Nie spodziewaliśmy się problemów na tej pozycji. Mam nadzieje, że wszelkie poczynione przez nas w tym tygodniu działania sprawią, że w sobotę zobaczymy dużo lepszego Górnika. Stać nas bowiem na dobrą grę. Wynik pozostaje więc sprawą otwartą. W Zabrzu zawsze gramy jednak o zwycięstwo. Liczymy na wsparcie kibiców i wierzymy, że po meczu powiemy, że porażka w Lubinie była wypadkiem przy pracy. 

O obsadzie bramki:
– Biorąc pod uwagę jedenastkę wyjściową w Lubinie, Norbert Witkowski faktycznie był naszym numerem 1. Losy obsady bramki ważyły się jednak praktycznie do ostatniej chwili. Cała trójka bramkarzy przepracowała mocno okres przygotowawczy. Postawiliśmy na Norberta. W meczu z Legią w bramce na pewno nastąpi jednak zmiana. Tą informację mogę zdradzić już dzisiaj. To, kto zagra wolałbym jednak zostawić dla siebie. Poza tym chciałbym zaapelować, by nie linczować Norberta. Faktycznie, zawalił jedną z bramek, ale nie zrzucajmy całej winy na niego. Wśród bramkarzy trwa rywalizacja. Ja biorę odpowiedzialność za decyzje personalne. Pavels Steinbors i Grzegorz Kasprzik są przygotowani do gry i wierzę, że zarówno jeśli chodzi o obsadę bramki, jak i pozostałych pozycji, decyzje w meczu z Legią będą trafne. Mam dwie doby, by dokonać odpowiednich wyborów. Nie możemy jednak robić rewolucji. Zgranie zespołu jest bardzo ważnym aspektem. Porównajmy chociażby skład w meczu z Lechią i z Lubinem. W podstawowym składzie wyszło tylko czterech tych samych zawodników: Łukasiewicz, Madej, Małkowski i Nakoulma. To ogromna różnica. 

O Błażeju Augustynie:
– Błażej przeszedł serię badań. Trwają konsultacje lekarskie. Diagnoza jest trudna, bo na stopie nie ma obrzęku, a jest ból. Liczymy, że wkrótce wszystko się wyjaśni. 

O Mateuszu Zacharze:
– Przed meczem z Lubinem zastanawialiśmy się, czy nie postawić na Mateusza. Zdrowie jest jednak najważniejsze, nie można sztucznie przyspieszać jego powrotu na boisko. Dzisiaj Mateusz przeszedł kolejne badanie i wszystko jest na dobrej drodze, aby zagrał z Legią. Od kontuzji minęło jednak tylko 8 dni, więc niczego nie można być jednak w 100 procentach pewnym. 

O problemach kadrowych:
– Biorąc pod uwagę kontuzje w zespole, mógłbym teraz usiąść i załamać ręce. Mamy problemy, ale musimy sobie z nimi radzić. Nie zmienia to faktu, że brakuje czy to Adama Dancha, czy Mariusza Magiery, czy Konrada Nowaka, czy Seweryna Gancarczyka, którzy mają większe problemy ze zdrowiem, czy Mariusza Przybylskiego, Pawła Olkowskiego i Mateusza Zachary, motorów napędowych w spotkaniu Pucharu Polski z Legią. Teraz doszedł jeszcze uraz Błażeja Augustyna. Przyszłość należy jednak do takich zawodników, jak Maciej Mańka czy Rafał Kurzawa, którzy zastąpili kontuzjowanych. Musimy więc wytrzymać ciśnienie i przede wszystkim zapewnić sobie jak najszybciej awans do ósemki. Potem będziemy walczyć o coś więcej, ale żadnych deklaracji na razie nie składamy. Opinię o tym, na co nas stać można sobie samemu wyrobić. Poza tym wierzę, że wkrótce wróci Zachara, Przybylski, Olkowski. W końcówce sezonu będziemy mogli skorzystać z Dancha. Błażej się wyleczy. Chciałbym wlać w kibiców trochę optymizmu, mimo że 1. mecz nam nie wyszedł.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: nowiny.pl