Robert Warzycha: Sporo treningów było poświęconych jak najlepszej grze przeciwko Wiśle

Torcidos  -  17 października 2014 15:08
0
796

Warzycha_TSP_Górnik_1415

– Czy jesteśmy faworytem? Nie wiem, ale wiem, że chcemy z Wisłą wygrać – zapowiadał na konferencji przed niedzielnym meczem z Wisłą Kraków Robert Warzycha, dyrektor sportowy Górnika

O przygotowaniach do meczu z Wisłą

– Ostatnie dwa tygodnie wyglądały dosyć dobrze w naszym wykonaniu. Wygraliśmy mecz z Ruchem, dzięki czemu przepracowaliśmy przerwę na mecze reprezentacji w spokoju. Sporo treningów było poświęconych jak najlepszej grze przeciwko Wiśle.

O kontuzjach Augustyna i Ćerimagicia

Obaj doznali kontuzji w tym samym czasie, na co nie mieliśmy wpływu. Różnica między nimi jest taka, że Błażej może wejść do gry w meczu o punkty prosto z treningu. Jemu jest łatwiej, bo był podstawowym zawodnikiem na początku sezonu. Wygląda na to, że jest zdrowy i jego występ w niedzielę jest możliwy. Ale mając przed sobą mecz w domu, być może zagramy jeszcze bez niego. O tym czy zagra, zdecydujemy w sobotę. Być może znajdzie się na ławce rezerwowych choćby po to, by wejść do gry na przykład w końcówce, kiedy może być bardzo potrzebny zespołowi. Z kolei Armin potrzebuje jeszcze gry w meczu rezerw. Tylko kontuzja była czynnikiem decydującym o tym, że mało grał w tym sezonie. W dalszym ciągu bardzo na niego liczymy, ma bardzo dobrą lewą nogę i przyda nam się w drugiej części rundy jesiennej.

O możliwej grze Bartosza Iwana

Sam widzę, że Bartek nie jest jeszcze gotowy do gry w lidze. Rozegra za to 90 minut w rezerwach. Miał dłuższy rozbrat z piłką i potrzebuje jeszcze trochę czasu by dojść do formy.

O faworycie niedzielnego meczu

To, że gramy u siebie, jest plusem dla nas. Nie biorę pod uwagę trzech czy nawet czterech porażek z rzędu w wykonaniu Wisły. To bardzo silna drużyna, która przegrany 0:2 mecz z Jagiellonią mogła równie dobrze wygrać 2:0. To samo tyczy się derbów z Cracovią. Stilić, Głowacki, Brożek, Dudka czy Sadlok to ograni zawodnicy. Czy jesteśmy faworytem? Nie wiem, ale wiem, że chcemy z Wisłą wygrać.

O możliwym przebiegu meczu

Jak wejdziemy dobrze w mecz, to ułoży on się dla nas pomyślnie. Piast strzelił w Zabrzu bramkę w 2. minucie i wygrał. W następnym meczu my strzeliliśmy gola w 2. minucie w Bielsku-Białej i wygraliśmy 3:0. Dobrze by było, gdybyśmy nie pozwalali się spychać do obrony od początku meczu, jak miało to miejsce w Chorzowie. To jest jednak piłka i gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Na Ruchu podnieśliśmy się po ciosie, strzeliliśmy dwie bramki i mecz wygraliśmy. Mam nadzieję, że dobrze wejdziemy w mecz z Wisłą i wszystko ułoży się po naszej myśli. Nie mam jednak wątpliwości, że będziemy musieli się mocno naharować, żeby tak się stało.

O zagrożonych pauzą za kartki (Danch, Madej, Sadzawicki, Sobolewski – przyp. red.)

Podstawą dla mnie jest to, by piłkarze nie łapali kartek za nic, czyli za gadanie z sędzią albo za odkopnięcie piłki. Nie mam problemu z tym, jeśli ktoś łapie kartkę w ferworze walki. Piłka nożna to sport kontaktowy, w którym piłka może przejść, przeciwnik nie.

O ostatnich meczach kadry

– Mecze z Niemcami i Szkocją dodały nam wiary i zachęciły do dalszej pracy. Cieszę się, że polski sport dobrze sobie radzi. Siatkarze, piłkarze ręczni, a teraz piłkarze… Wielką sprawą jest fakt, że bramki strzelali piłkarze wywodzący się z Górnika, a wszystkim kieruje były trener tego klub. To daje nam powody do satysfakcji.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Roosevelta81.pl

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments