Robert Warzycha: Potrzebujemy pozytywnych informacji

Milo  -  7 lutego 2015 11:52
0
599

Warzycha_1314

– Żyjemy sprawami klubu cały czas. Liczyliśmy, że z Polski będą napływać pozytywne informacje. Nie tylko my, ale nasze rodziny martwią się i czekają na wieści z klubu i miasta. Nie ukrywam, że mamy nadzieję iż wkrótce coś drgnie, bo mocno by nam się to przydało – mówi dla „Sportu” Robert Warzycha, dyrektor sportowy Górnika Zabrze.

Patrząc na wasze sparingi można było dojść do wniosku, że w składzie żadnej rewolucji nie należy się spodziewać. Ani personalnych, ani taktycznych, prawda?

Robert Warzycha (dyrektor sportowy Górnika): – Tak, skład Górnika jest znany. Pewnie, że do podstawowej jedenastki może zawsze wskoczyć jeden, dwóch zawodników. Decyduje dyspozycja dnia, decyzje sztabu trenerskiego. Skład mam już od rundy jesiennej. Jeśli nie jedenastu, to przynajmniej mamy ośmiu pewniaków. My nie jesteśmy Realem, Chelsea czy Liverpoolem. Nie może sięgać po zawodników, jacy nam się zamarzą. Nie dojdzie do nas pięciu klasowych graczy. Dojdzie ktoś młody, ktoś z rezerw. Może uda się przeprowadzić jeden ważny transfer. Dla mnie takim ważnym transferem jest Erik Grendel.

Słowak będzie grał w Górniku, a jak wygląda sytuacja z innym testowanym piłkarzem, Gruzinem Giorgi Alawerdaszwilim?

– Na razie jedzie z nami do Zabrza. Już podjąłem decyzję w jego sprawie, ale nie wiem, czy klub będzie w stanie sfinalizować ten transfer, więc trzeba przy nim postawić znak zapytania.

Gdy wy trenowaliście w Turcji, w Zabrzu poruszano temat finansów i zaległości. Śledził pan co się działo w kraju, czy odcięliście się całkowicie?

– Oczywiście, że nie. Żyjemy sprawami klubu cały czas. Liczyliśmy, że z Polski będą napływać pozytywne informacje. Nie tylko my, ale nasze rodziny martwią się i czekają na wieści z klubu i miasta. Nie ukrywam, że mamy nadzieję iż wkrótce coś drgnie, bo mocno by nam się to przydało. Pozytywne informacje są nam potrzebne, jeśli mamy skutecznie walczyć o miejsce w mistrzowskiej ósemce.

Uda wam się załatać dziurę po odejściu Mateusza Zachary? Nowego napastnika nie pozyskaliście, więc sztab musi korzystać tego co ma.

– Każdy trener chciałby w takiej sytuacji nowego, równie dobrego gracza. My jednak nie możemy zainwestować pieniędzy za Zacharę w kolejnego napastnika. Z różnych względów. Wiemy co się stało. Także dlatego, że pieniądze za Zacharę chyba w ogóle do Górnika nie trafiły. Otwiera się więc szansa na grę dla zawodników, których mam w kadrze. Dla młodych, dla Bartosza Iwana, dla Wojciecha Łuczaka, który strzelał gole podczas obozu w Turcji, był aktywny i pokazał się z bardzo dobrej strony.

Cały wywiad do przeczytania w „Sporcie” oraz na www.katowickisport.pl

Źródło: Sport
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments