Porażki “GieKSy” i Wisłoki

Milo  -  13 kwietnia 2014 15:25
633

Arka_Gdynia-GKS_Katowice_1314

W sobotę nasze zgody rozgrywały spotkania GKS Katowice zagrał na wyjeździe z Arką Gdynia, natomiast Wisłoka Dębica podejmowała na własnym boisku ligowego średniaka Kolbuszowiankę Kolbuszowa.

Arka rozpoczęła spotkanie od.. bramki, jednak gol został nieuznany, ponieważ Ślusarski znajdował się na pozycji spalonej. W 23. minucie zawodnik Arki Szwoch został faulowany w polu karnym “GieKSy” sędzia wskazał na 11 metr boiska, a sam poszkodowany skutecznie wykorzystał jedenastkę. W 28. minucie bramkarz gospodarzy popełnił błąd przy próbie wybicia piłki, futbolówka trafiła w nabiegającego Goncerza i tylko szczęścia zabrakło, by piłka wylądowała w siatce Arki. Kilka minut później z dystansu próbował zaskoczyć Fonfara, jego strzał wylądował obok bramki “Śledzi”. Dobrą okazję GieKSa stworzyła w 34. minucie. Szromnik z najwyższym trudem obronił strzał Wróbla, do dobitki nadbiegali inni piłkarze GieKSy jednak obrońca gospodarzy zdołał wybić piłkę. W drugiej połowie “Gieksiarze” zagrali jeszcze gorzej. Mimo, że początek zapowiadał zaciętą walkę o punkty w Gdyni to gospodarze podwyższyli prowadzenie. Wszystko zaczęło się od fatalnego zagrania Wróbla zawodnika GKS-u Katowice, który piłkę podał rywalowi. Zawodnicy “Żółto-Niebieskich” skorzystali z prezentu “rozklepując” obronę “GieKSy”, akcje zakończył celnym lobem Mateusz Szwoch. W 75. Minucie katowiczan dobił Ślusarski, który bardzo precyzyjnie uderzył z rogu pola karnego i piłka mimo ofiarnej interwencji Budziłka wylądowała w bramce. Był to trzeci celny strzał Arki w tym meczu i trzeci gol. Podczas pomeczowej konferencji trener Moskal złożył rezygnację z funkcji trenera. Jednak zarząd klubu podjął decyzję o nieprzyjęciu rezygnacji trenera.

W kadrze GKS-u Katowice zabrakło miejsca dla wypożyczonego z Górnika Zabrze Szymona Skrzypczaka, który w drużynie z Katowic zawodzi tym samym okazał się transferowym niewypałem.

[youtube id=”uJ6pR0BJI1c”]

Skrót spotkania Arka Gdynia – GKS Katowice

Już w pierwszych minutach spotkania w Dębicy przewagę niespodziewanie wypracowali sobie piłkarze gości, którzy skazywani byli na gładką porażkę. Od razu zakotłowało się pod bramką gospodarzy piłka wtoczyła się do bramki Wisłoki. Jednak sędzia spotkania uznał, że gola nie było. Goście nie załamali się tym i już po kilku minutach prowadzili z Wisłoką 1:0. Zawodnicy z Dębicy zdołali odpowiedzieć na gola gości gola strzelił Darek Kantor, który dołożył nogę tym samym wykańczając dośrodkowanie, na tablicy wyników mieliśmy remis 1:1. W drugiej połowie to zawodnicy Kolbuszowej byli z powrotem na prowadzeniu. Z ostrego kąta strzelił jeden z zawodników gości piłka odbiła się od słupka i Wisłoka znów musiała odrabiać straty. Zawodnicy z Dębicy próbowali po raz drugi wyrównać stan meczu, piłka po uderzeniu Podlaskiego znalazła się nawet w bramce gości jednak sędzia liniowy dopatrzył się spalonego. Dobrze dysponowani tego dnia przyjezdni nie zamierzali czekać na kolejne akcje przeprowadzane przez gospodarzy i podwyższyli wynik spotkania “futbolówka” po uderzeniu Karba znalazła się w bramce, Wisłoka przegrywała, wtedy już 1:3. Kwadrans przed zakończeniem spotkania Wisłoka poderwała się do odrabiania strat, gola strzelił Kamil Oślizlo. Jednak ostateczne słowo należało do gości, który po rzucie wolnym zdobyli gola ustalając wynik spotkania. Wisłoka przegrała z Kolbuszowianką Kolbuszowa 2:4.

I – liga

Arka Gdynia – GKS Katowice 3:0 (1:0)
1:0 – Szwoch 23′ (k)
2:0 – Szwoch 61′
3:0 – Ślusarski 75′

IV – liga

Wisłoka Dębica – Kolbuszowianka Kolbuszowa 2:4 (1:1)

Źródło: Roosevelta81.pl/GieKSa.pl
Foto: GieKSa.pl