Korona Kielce z nie najgorszej strony pokazała się w meczu z Górnikiem Zabrze, ale to nie wystarczyło, by Złocisto-Krwiści wywieźli ze Śląska choć punkt. Po końcowym gwizdku sędziego zawodnicy kieleckiej drużyny byli rozgoryczeni, bo znacznie więcej spodziewali się po sobotnim starciu przy Roosevelta.
- Kluczowa dla losów tego meczu była na pewno pierwsza połowa. Weszliśmy w to spotkanie bez takiej energii, jaką zawsze prezentowaliśmy. Żałuję tej sytuacji trzy na jeden, bo uważam, wychodząc z taką akcją w pierwszej połowie, mieliśmy kluczowy moment spotkania i tak naprawdę w tej sytuacji musieliśmy strzelić bramkę. Myślę, że gdyby tak się stało, grałoby się nam zdecydowanie łatwiej - ocenia Dawid Błanik, pomocnik Korony.
Piłkarz drużyny z Kielc nie ukrywa, że jego zespół nie zagrał w Zabrzu najlepszych zawodów. - Na pewno dzisiaj to nie była Korona, jaką my jako zawodnicy chcemy prezentować, a kibice chcą oglądać, więc musimy wyciągać wnioski. Ciężko cokolwiek w ogóle powiedzieć teraz na gorąco, bo jest we mnie bardzo dużo negatywnych emocji - przyznaje gracz Korony.
Drużyna ze stolicy województwa świętokrzyskiego za sprawą czwartej porażki wyjazdowej z rzędu zamieszała się w walkę o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. - To pokazuje, że przed nami bardzo ciężki czas i dużo rzeczy do poprawy. Mam nadzieję, że mamy na tyle odpowiednich ludzi i fajną szatnię, że, po prostu się dźwigniemy z tego momentu i zaczniemy punktować jeszcze na koniec sezonu - przekonuje pomocnik kieleckiej drużyny.
Zawodnik Korony wierzy, że jego drużyna odkuje sobie punkty stracone przy Roosevelta w domowym dwumeczu z innymi drużynami ze Śląska. - Przed nami pięć spotkań. My musimy się skupić na tym, co jest przed nami, czyli GieKSa i Piast u siebie. Mam nadzieję, że kibice przyjdą, będą nas wspierać, a my zrobimy wszystko, żeby w tych najbliższych dwóch spotkaniach sześć punktów zostało w Kielcach - puentuje piłkarz drużyny ze Ściegiennego.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl







Dla mnie to położyliście mecz! Ktoś powinien się przyjrzeć waszym celowym nie celnym podaniem do przeciwnika! Takie rzeczy nie zdarzają się nawet amatorów! Wynik śmierdzi a piłkarze Korony powinni być prześwietlenie co za tym idzie! Wstyd i hańba!