Plusy i Minusy meczu z Pogonią. “Zapachniało” Ligą Mistrzów

Torcidos  -  3 listopada 2014 20:32
645

plusy_i_minusy
Poprawa w grze Górnika była widoczna, natomiast co z tego, skoro kolejny raz nie wygrywamy spotkania. Największym pytaniem przed niedzielnym meczem było, jak zabrzanie poradzą sobie bez Radosława Sobolewskiego w środku pola. Okazało się, że nieźle, a zastępujący “Sobola” Bartosz  Iwan zaprezentował się z bardzo dobrej strony.

NA PLUS:
– Pierwsza bramka. Przy tej akcji było czuć Ligę Mistrzów i piszemy to bez ironii. Piłka Bartosza Iwana to po prostu kosmos, a przytomność Łukasza Madeja również godna podziwu. Dawno nie widzieliśmy na Roosevelta tak fantastycznej bramki.
– Gra w “10”. Czerwona kartka dla Błażeja Augustyna bynajmniej nie zmieniła obrazu gry. To Górnik wciąż był bardziej zdeterminowany, aby wygrać spotkanie i szkoda, że nie udało się strzelić drugiego gola. Byłaby to najlepsza odpowiedź na ostatnie słabe występy.
– Kibice. Fani i Górnika i Pogoni spisali się w tym meczu kapitalnie. Te spotkanie pokazało, że nie potrzeba między kibicami przeciwnych drużyn trzech stref buforowych, aby zachować bezpieczeństwo. Piękną puentą był moment, gdy już po spotkaniu kibice gości dziękowali “Torcidzie”, za możliwość pojawienia się na stadionie.

NA MINUS:
– Absurdalny gol. Powracają koszmary z poprzedniego sezonu. Znów tracimy z dupy bramki, które odbierają nam punkty. Okazji do wybicia piłki z naszego pola karnego było tysiąc, ale widząc nieporadność naszych piłkarzy, Mateusz Matras trafił do siatki Pavla Steinborsa.
– Błażej Augustyn. Sam niejednokrotnie powtarzał, że chce się odbudować w Górniku i ponownie ruszyć podbijać zachód. Dlatego doradzamy Augustynowi, aby przestał bujać w obłokach i zaczął harować jak na początku sezonu. Ale to za kilka kolejek, bo jego próba zakończenia kariery Rafała Murawskiego, wykluczy go na kilka ładnych meczów.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl