Piłkarze nie idźcie tą drogą!

Pionek  -  6 stycznia 2018 19:32
0
11597

Okres transferowy zaczął się kilka dni temu. Wiele słychać głosów o zainteresowaniu, nie tylko Kurzawą, ale również Szymonem Żurkowskim, Mateuszem Wieteską czy Tomkiem Loską. Ja osobiście mam tylko jedną prośbę do piłkarzy. Nie idźcie tą drogą! To nie czas i miejsce na podbijanie świata! Doskonałym przykładem, że nie należy takich rzeczy robić po rozegraniu jednego dobrego sezonu jest wiele.

Najlepszy na ten moment jest przykład Bartosza Kapustki, wyjechał z Cracovii do Leicester za wielkie pieniądze i z marzeniami o grze w wielkiej lidze. Jak się ten podbój piłkarskiego świata skończył? Ano tak, że jedna z jaśniejszych postaci młodego pokolenia na EURO 2016, tuła się po różnych klubach, w których gra niewiele, a właściwie grzeje ławkę. Skutkiem tego Kapustka – z reprezentacji A przeniesiony do reprezentacji B, co zapewne jest próbą, aby go jeszcze dźwignąć i nie zmarnować talentu, choć i tam jego powoływania wydają się na wyrost. Sezon 2015/16 to 33 występy w Ekstraklasie i 4 bramki, dobra gra nagrodzona powołaniem do kadry. Następnie po ME we Francji transfer do Anglii, gdzie zupełnie zaginął. Zniknął z wielkiej piłki dlatego, że jego durny doradca zwany agentem piłkarskim oraz dziennikarze dookoła nawtykali mu do głowy gó**a o grze na zachodzie. Zamiast wyjechać z kraju jako ukształtowany zawodnik po 2-3 dobrych sezonach, to zawodnicy chcą wyjeżdżać po sezonie, może nawet po połowie dobrego sezonu i tyle!

Więcej przykładów? Proszę bardzo: Ariel Borysiuk, półtora sezonu dobrej gry począwszy od 2010/11 i transfer na zachód, wrócił z podkulonym ogonem do Lechii Gdańsk.

Mariusz Stępiński, jeden dobry sezon w Ruchu Chorzów, potem transfer do Francji, gdzie wydawało się, że będzie grać po czym odbija się od ściany i siedzi na ławce we Włoszech, bez perspektywy gry w kadrze.

Jan Bednarek z Lecha Poznań, zagrał dobry sezon w Lechu po czym wielki transfer do Anglii, do Southampton, gdzie nie łapie się nawet do kadry meczowej, mecze ogląda z wysokości trybu, jak zwykły kibic. Raczej bez szans na występy w kadrze A.

I tak można wiele, wiele więcej. Ktoś powie ok, a co z Milikiem, który zagrał tak naprawdę pół sezonu w Górniku ze świetnymi liczbami i sobie poradził, a teraz jest gwiazdą! Owszem teraz jest gwiazdą, ale jaką drogę przebył Milik? Po transferze do Bayeru zagrał 6 spotkań do końca sezonu. Wypożyczony do Augsburga wystąpił w jedynie 18 spotkaniach. Dopiero gdy wybrał Ajax i ta drużyna wyciągnęła do niego pomocną dłoń, dopiero wtedy zaczął grać futbol na najwyższym poziomie i też nie od razu wskoczył na dobre tory.

Więc drogi Rafale Kurzawo, Szymonie Żurkowski, Mateuszu Wietesko oraz inni. Zanim zaczniecie słuchać tych swoich pseudo-doradców, dziennikarzy oraz zanim zaczniecie ulegać sami sobie co do pieniędzy, pomyślcie najpierw czy warto? Wyjechać na zachód i zarobić dwa razy więcej niż w Polsce, potrafi każdy „głupi”, nawet jechać na ogórki do Holandii i zarobić więcej niż kierownik sklepu, ale wraca się potem do kraju i trzeba zaczynać od nowa! Od nowa udowadniać swoją wartość, tak samo jest z karierą piłkarską. Jeśli po dobrze rozegranej rundzie jesiennej, czy nawet po tym sezonie będziecie twierdzić, że jesteście gotowi na wyjazd i na grę w zachodnim klubie z wyższymi standardami, to mogę z wami pójść o zakład, że po 2-3 sezonach będziecie wracać do kraju, a wtedy każdy nie będzie patrzył już na was tak, jak robi to teraz z podziwem, a raczej zmierzy was wzrokiem „kolejnej gwiazdeczki”, której wydawało się, że coś może osiągnąć. Ewentualnie będą was wypożyczać, gdzie się da, żeby was ograć, a i nie stracić na transferze.

Niech przykładem dla was nie będą wyżej wymienieni zawodnicy, niech przykładem będą:

Łukasz Piszczek, który zagrał 2 naprawdę świetne sezony w Zagłębiu Lubin, następnie wyjechał do Berlina.

Robert Lewandowski, największa Polska gwiazda piłki, przed wyjazdem do Dortmundu grał przez dwa sezony na najwyższym poziomie w Lechu Poznań!

Dawid Kownacki zanim wyjechał do Sampdorii Genoa, gdzie gra, strzela i asystuje zaliczył trzy sezony w Lechu.

To powinny być przykłady książkowe jak prowadzić karierę. Najpierw ukształtuj swoją markę w kraju grając 2-3 sezony na niezmiennie wysokim poziomie, a potem przebieraj w ofertach zachodu, wchodząc do wielkiej piłki pewną stopą! Pieniądze zarobić można zawsze! Nie na Tobie agent zarobi, to innego jelenia namówi na transfer, byleby zgarnąć procent, na zgrupowaniu kadry zwłaszcza młodzieżowej może i Bednarek opowiadać jaki to wysoki standard opieki klubu jest nad zawodnikiem i jak to nie jest tam ciężko trenować. A co ma innego powiedzieć? Nie byłem gotowy na wyjazd i teraz muszę wszystko nadrobić, żeby choć na ławkę się załapać? Wyjdzie na nieudacznika, więc lepiej jest opowiadać, jak na zachodzie jest kolorowo.

W Górniku Panowie i przyszli nasi młodzi reprezentanci macie najlepsze warunki rozwoju na ten moment! Sztab szkoleniowy na najwyższym poziomie w kraju, trenera, który sam przeciera szlaki nowinek i nowości taktycznych ze świata. Odnowę biologiczną u jednego z najlepszych fizjoterapeutów w Europie, z którym współpracują czołowi piłkarze reprezentacji. Konsekwentnie stawianie na was młodych, którzy mają kiedyś pójść w świat z dumą i metką „Wychowany w Górniku Zabrze, najlepszym klubem dla młodych w Polsce”, a dla klubu nagrodą ma być wasz transfer za dobre pieniądze i satysfakcja, że na zachodzie gracie w piłkę i jesteście ważnym ogniwem drużyny, a nie odcinacie kupony i grzejecie ławkę rezerwowych.

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments