Patrząc przez pryzmat pierwszej połowy, remis jest nie najgorszym wynikiem

Luq  -  26 sierpnia 2022 22:38
0
923

Piątkowe spotkanie przy Roosevelta z pewnością nie zapisze się w jakiś szczególny sposób w historii Górnika. Po przeciętnym widowisku, zabrzanie zdołali w końcówce doprowadzić do remisu i uratować punkt. O pomeczowy komentarz poproszony został obrońca Górnika, Rafał Janicki. –  Patrząc przez pryzmat pierwszej połowy, to chyba dobrze, że skończyło się remisem. Jagiellonia czekała na nas i gdyby lepiej wykończyła kontry, to mogło być więcej, niż 0:1. Z kolei w końcówce meczu po wyrównaniu, ruszyliśmy trochę. Wydaje się jednak, że z przebiegu całego spotkania te 1:1 jest ok.

W doliczonym czasie gry bliski zdobycia zwycięskiego gola dla gospodarzy był Krzysztof Kolanko. – Bardzo ładny strzał Krzyśka, ale tak na dobrą sprawę nie była to jakaś stuprocentowa sytuacja, że to powinna być bramka.

Obrońca Górnika obejrzał w tym spotkaniu jedną żółtą kartkę, aczkolwiek dwukrotnie zapachniało kolejnym upomnieniem. Chodzi tutaj o sytuacje z Michałem Pazdanem oraz Jesusem Imazem – Wyszło z tego kompletne nieporozumienie. Absolutnie nie ruszyłem w stronę Michała Pazdana, chciałem coś powiedzieć sędziemu. Rozmawiałem zresztą o tym po meczu z Tarasem Romanczukiem. Zderzyliśmy się, a zawodnicy Jagiellonii na mnie ruszyli. Myślę, że nie było to z ich strony prowokacja, z mojej też nie było złej krwi, czy złych zamiarów. Całe szczęście, że nie skończyło się żółtą kartką, niepotrzebnie osłabiłbym zespół.

– W sytuacji z Imazem trochę mi się głowa zagrzała. Nie szło nam, to rodzi jakąś frustrację. Mógł arbiter wówczas też dać kartkę… mogę chyba postawić sędziemu flaszkę, że tego nie zrobił.

Obserwuj nas w społeczności SuperSocial w aplikacji Superbet

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments