Owoce współpracy Górnika i Gwarka

Milo   11 października 2017 18:45   
6804

Stadiony Górnika Zabrze i Gwarka Zabrze dzieli zaledwie 7 kilometrów. Współpraca między zabrzańskimi klubami jest sprawą naturalną, ale nie zawsze tak było. Prawda jest taka, że grając w Zabrzu do pierwszej drużyny naszego klubu dostać się było najciężej. Śląska kuźnia młodych talentów kształciła i oddawała piłkarzy do innych klubów. Najlepszym przykładem został Łukasz Piszczek.

Przez kilkanaście lat oba kluby nie mogły dogadać się w kwestii finansowej. Gwarek przedstawiał sprawę jasno: Górnik chce brać piłkarzy za darmo, a jak dobrze wiemy utrzymanie klubu piłkarskiego kosztuje. Sprawą w 2010 roku postanowili zająć się: ówczesny prezes Łukasz Mazur wraz z Tomaszem Wałdochem, dyrektorem sportowym. Udało im się dokonać tego, czego nie potrafili zrobić ich poprzednicy. Górnik i Gwarek zakopały topór wojenny, a na specjalnej konferencji prasowej zostało to oficjalnie ogłoszone. Można śmiało stwierdzić, że był to moment przełomowy.

Górnikiem sterował Adam Nawałka, który wywalczył z Górnikiem awans do Ekstraklasy. Trzeba przyznać, że piłkarzom nie było łatwo przebić się przez wąskie „sito”.  W dodatku po awansie przyszedł spory zaciąg doświadczonych zawodników. Do Górnika z Gwarka na zasadzie wypożyczenia trafili Michał Płonka (obecnie Rozwój Katowice) oraz Mateusz Mączyński (obecnie GKS Katowice). Pierwszy z nich próbował, podpisał z Górnikiem kontrakt i tułał się po innych klubach, natomiast drugi po zaledwie pół roku wrócił do „szkółki” z Biskupic, następnie zakotwiczając w GKS-ie Tychy. Co ciekawe, w tym samym czasie do Górnika trafił również Paweł Olkowski, który przez trzy sezonu grał w Gwarku. Do Zabrza przyszedł jednak z GKS-u Katowice, podobnie jak Dominik Sadzawicki, który też miał przeszłość w Gwarku. Transfery na linii Gwarek – Górnik praktycznie się nie odbywały. Cenny dla Górnika szlak odkurzył Marcin Urynowicz, trafiając bezpośrednio z Gwarka pod skrzydła Roberta Warzychy. Górnik po odejściu Nawałki nie stał się z – perspektywy rozwoju kariery – atrakcyjny dla młodych zawodników. Nikt nie miał zamiaru przychodzić, aby siedzieć na ławce. Zmienić to próbował Warzycha, ale gdy Urynowicz nie odpalił posadził go na ławce.

Górnik brnął w ślepą uliczkę, aż zleciał z najwyższej klasy rozgrywkowej. Wtedy w Zabrzu pojawił się Marcin Brosz. Jako jeden z głównych celów wziął sobie współpracę z Gwarkiem. Jak się okazało z perspektywy czasu było to kolejne znakomite posunięcie. Piłkarze Gwarka wprowadzani są do pierwszej drużyny “Trójkolorowych” stopniowo. Taką drogę przeszedł ostatnio Szymon Żurkowski, który obecnie zachwyca swoją formą. Marcin Urynowicz nabrał cennego doświadczenia. Warte podkreślenia, że sztab szkoleniowy już myśli o przyszłości i w drużynie rezerw ogrywani są kolejni zawodnicy na czele z Wojciechem Hajdą i Dominikiem Lasikiem.

Jesteśmy pewni, że będziemy mieć jeszcze nie raz pociechę oglądając zawodników wychowanych w śląskiej kuźni talentów.

Najbardziej zapamiętani piłkarze z przeszłością w Gwarku i Górniku:
– Mieczysław Agafon
– Piotr Gierczak
– Kamil Kosowski
– Adam Danch
– Marcin Kuźba
– Michał Probierz
– Mariusz Magiera
– Dawid Jarka

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

PODZIEL SIĘ