Noty i cenzurki za mecz ze Zniczem. Zwycięstwo w trudach

Torcidos  -  21 maja 2017 20:26
0
5386

Piłkarze Górnika nie zwalniają tempa i w Pruszkowie sięgnęli po czwarte zwycięstwo z rzędu. Ta wygrana urodziła się jednak w bólach, bo gospodarze nie zamierzali podarować zabrzanom punktów.

Loska: 6 – Tomek wybronił kilka strzałów groźnych strzałów, a przy bramce był zupełnie bez szans. Dużo razy był zmuszony do interwencji na przedpolu, po kolejnych dośrodkowaniach zawodnikach Znicza. Raz zachował się niepewnie po dośrodkowaniu, kiedy piłka wyślizgnęła mu się z rąk.

Wolniewicz: 5 – Dużo problemów miał Adam na prawej obronie ze Stryjewskim. Skrzydłowy Znicza kilka razy łatwo go ograł, no w dodatku to Stryjewski przecież asystował przy wyrównującym trafieniu. W drugiej części Wolniewicz zagrał już o pewniej i groźne ataki gospodarzy lewym skrzydłem oglądaliśmy sporadycznie.

Kopacz: 6 – Dobry mecz Bartosza. W linii obrony prezentował się najpewniej, bo tak naprawdę grał niemal bezbłędnie. Dobrze asekurował kolegów i sam „czyścił” wszystko, co się dało.

Suarez: 7 – W obronie zdarzały mu się nieliczne błędy, ale za niedzielny mecz oceniamy Daniego pod kątem ofensywny. A tam hiszpański napastnik najpierw strzelił gola, a później asystował przy bramce Matuszka. Jeden z największych bohaterów tego spotkania.

Olszewski: 4 – Przy pierwszej bramce stracił z radarów Aleksandra Jagiełłę, który na pełnej szybkości wbiegł w pole karne i pokonał Tomka Loskę. Przez całe spotkanie grał nerwowo i jeszcze w pierwszej połowie zobaczył żółtą kartkę. Starał się włączać do ofensywy, ale były to najczęściej puste przeloty. Przejął piłkę i rozpoczął akcję bramkową Górnika.
(76′ Karwot): NS  – Poprawny występ. Wszedł zabezpieczyć tyły i to się udało.

Żurkowski: 6 – Coraz pewniej wygląda Szymon obok Szymona Matuszka. O ile w Śląskim Klasyku popełniał błędy, o tyle w Pruszkowie już były one rzadkością. Brał na siebie ciężar rozgrywania, a raz tak fantastycznie zagrał z zewnętrznej części stopy, że aż pojawił nam się przed oczami Luka Modrić.

Matuszek: 7 – Szymon to płuca Górnika. Ciężko harował na boisku, wygrywając wiele ważnych pojedynków w środku pola. Największe brawa należą się natomiast za zwycięskiego gola. Nasz kapitan niczym klasowy napastnik przyjął piłkę na klatkę piersiową i strzelił nie do obrony z półwoleja. Może martwić uraz, którego Matuszek nabawił się pod koniec meczu. Oby zdążył się wyleczyć na starcie z Podbeskidziem.

Kurzawa: 6 – Jak co mecz, Rafał brał udział przy niemal każdej groźnej akcji Górnika. Imponuje przeglądem pola i masą otwierających drogę do bramek podań. Przy bramce Suareza zaliczył już swoją dziewiątą asystę w tym sezonie, a mógł mieć przynajmniej jeszcze jedną.

Wolsztyński: 4 – Wydaje się, że Łukasz zdecydowanie lepiej czuje się na swoim nominalnym, prawym skrzydle. Na lewej flance nie prezentuje się tak przebojowo, a niedzielny mecz tylko to potwierdził. Oprócz jednego strzału z dystansu, przeszedł obok meczu niemal niezauważony.
(66’ Nowak): 6 – Szkoda, że sezon już się kończy, bo Konrad prezentuje się coraz lepiej. Szarpał prawym skrzydłem i był bliski strzelenia gola.

Ledecky: 5 – Davida w tym meczu lepiej określić jako pierwszego obrońcę, niż napastnika Górnika. Przy rozegraniu nie dawał wytchnienia obrońcom Znicza, zawsze ruszając z agresywnym pressingiem. Dobrze pokazywał się kolegom na pozycjach, ale albo brakowało szybkości, albo dokładności w najważniejszych momentach.
(57′ Urynowicz): 5 – Dał pozytywne wejście. Starał się być przy piłce, ale wciąż brakuje tego przełomowego gola.

Angulo: 5 – Igor  częściej grał w linii pomocy, niż w ataku. Dobrze pokazywał się w rozegraniu piłki i kilka razy popisał się niekonwencjonalnym zagraniem. Na swoją dogodną sytuację czekał do drugiej połowy, ale ostatecznie przegrał pojedynek z Misztalem.

Nasz komentarz:Patrząc po samym przebiegu spotkania trudno było zauważyć, by pretendent do awansu grał z drużyną walczącą o utrzymanie. Znicz postawił Górnikowi ciężkie warunki i nasi piłkarze musieli się sporo napracować, by zdobyć trzy punkty. To wszystko nie zmienia jednak faktu, że to zabrzanie byli lepszym zespołem i na zwycięstwo zasłużyli. Podopieczni Marcina Brosza opanowali środek pola i to zdecydowało o przebiegu spotkania. Znicz odgrażał się za to skrzydłami i to właśnie na bokach obrony mieliśmy najwięcej problemów. Do wygrania pozostały jeszcze tylko dwa mecze, a co potem? Zdecyduje już los.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments