Noty i cenzurki za mecz z Wisłą Kraków. Pokazali charakter!

Torcidos   4 grudnia 2017 23:48   
3368

Dziwna sprawa. Kolejki mijają, a Górnik nadal nie puchnie, jak wszyscy mu przecież wróżyli. Tym razem podopieczni Marcina Brosza sprawili górnikom miły prezent i w przeddzień Barbórki wygrali z Wisłą 3:2.

Tomasz Loska: 5 – Bilans Tomka z tego spotkania nie zachwyca. Wisła oddała trzy celne strzały, z czego dwa znalazły drogę do bramki. Przy pierwszym golu miał problemy ze strzałem Sadloka i choć udało mu się zbić piłkę na bok, to wydaje się, że mógł zrobić więcej.
Ocena czytelników: 5

Adam Wolniewicz: – Adam wykonywał swoją robotę bez zarzutu. Dobrze zabezpieczył prawą stronę obrony i ustrzegł się prostych błędów, co często się u niego zdarza. Nasz boczny obrońca był skupiony głównie na obronie, bo pod bramką Wisły bardzo rzadko go oglądaliśmy. W końcówce meczu bardzo czujny i skrupulatnie realizował zadania.
Ocena czytelników: 6

Dani Suarez: 5 – Na pewno najwięcej zastrzeżeń przy drugiej bramce gospodarzy można mieć do Daniego. Nasz hiszpański stoper dał się ubiec Carlitosowi, który zdobył kontaktowego gola. W pierwszej połowie także niewiele brakowało, by po jego niefortunnym zagraniu głową Wisła strzeliła na 2:0. Dobrze w tym spotkaniu potrafił się odnaleźć pod bramką rywala, ale tam brakowało dokładności.
Ocena czytelników: 5

Mateusz Wieteska: 6 – U środkowych obrońców na pierwszym miejscu stawiamy na postawę w defensywie, a pod tym względem Mateusz prezentował się dobrze. Nie przegrywał pojedynków z napastnikami Wisły i bez problemu radził sobie z nimi w powietrzu. Na duży plus na pewno gra w ofensywie, bo o ile przyzwyczaił nas do umiejętności gry przy stałych fragmentach, o tyle tą solową akcją i podaniem do Maćka Ambrosiewicza bardzo nam zaimponował.
Ocena czytelników: 7

Michał Koj: 6 – W obronie bez zarzutu, chociaż poślizgnął się przy pierwszym trafieniu dla Wisły. Oprócz tego wygrał jednak wiele stykowych piłek, szczególnie w drugiej części. Wciąż do życzenia z pewnością pozostawiają jego dośrodkowania. Niezależnie czy to z pierwszej piłki, czy w sytuacjach kiedy mógł ją spokojnie przyjąć, efekt był zawsze taki sam. Jego dogrania nie trafiały do partnerów. Docenić należy wielką ambicję i zaangażowanie lewego obrońcy. Nie kalkulował tylko szybko starał się zażegnać niebezpieczeństwo, właśnie tego oczekuje się od obrońców.
Ocena czytelników: 6

Szymon Matuszek: 7 – Bardzo dużo zdrowia pozostawił Szymon na boisku i bezsprzecznie należał do najlepszych zawodników tego spotkania. Świetnie spisywał się w destrukcji, bo kilka razy przerwał groźnie zapowiadające się ataki Wisły. Nasz kapitan był w tym spotkaniu ścianą nie do przejścia. Matuszek w ostatnich tygodniach jest z pewnością w znakomitej formie. W drugiej połowie wspólnie z Szymonem wygrali środek pola, a to miało spore znaczenie w tym meczu.
Ocena czytelników: 7

Szymon Żurkowski: 8 – Niebywałe, że od tak młodego zawodnika zależy tak wiele. Bo na dzień dzisiejszy gra Górnika w znaczącym stopniu jest zależna od formy Szymona. A “Zupa” w niedzielnym spotkaniu rozkręcał się z minuty na minutę i w drugiej części na dobre odpalił “Turbo”. Najpierw bramka, później świetna piłka do Igora i kolejne kilometry przebiegnięte na boisku. Oddał też sporo strzałów z dystansu i piorąc pod uwagę panujące warunki była to znakomita decyzja. Bezradni rywale pod koniec spotkania urządzili sobie polowanie na nogi Szymona i można tylko odetchnąć z ulgą, że nic poważnego mu się nie stało. Boiskowemu bandytyzmowi mówimy zdecydowane NIE.
Ocena czytelników: 8

Damian Kądzior: 5 – Bez fajerwerków zagrał Damian. Szczególnie w pierwszej połowie podejmował wiele złych decyzji. A to niepotrzebnie uderzał z dystansu, a to zagrywał nie w tempo do kolegi. Choć i przy tym wszystkim mógł mieć asystę po świetnie bitym rzucie rożnym. W drugiej części było już lepiej i na pewno cieszy druga z rzędu asysta. Mówimy jednak o reprezentancie Polski, więc wymagania muszą być zdecydowanie wyższe.
Ocena czytelników: 6

Rafał Kurzawa: 8 – Kolejne kapitalne zawody Rafała. O ile w pierwszej połowie wyróżniał się przede wszystkim dobrze bitymi stałymi fragmentami gry, o tyle w drugiej połowie niemal każde jego zagranie było znakowane wielką klasą. Strzelił niebywałą bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego, która była zaledwie wisienką na torcie. Druga część spotkania to koncert w wykonaniu Rafała. Szczególnie, gdy po straconej drugiej bramce starał się uspokoić grę i przytrzymać piłkę.
Ocena czytelników: 8

Łukasz Wolsztyński: 7  – Od początku mocno dawał się we znaki defensorom Wisły. Przy nieco słabszej postawie innych ofensywnych zawodników w pierwszej części, to na nim głównie spoczywał ciężar poczynań pod bramką rywali. W drugiej połowie większość piłkarzy Górnika wskoczyła na wyższy poziom, a Łukasz na nim pozostał. Ogólnie bardzo udane zawody napastnika Górnika, jedna z najjaśniejszych postaci. Gladiator!
Ocena czytelników: 6

Igor Angulo: 6 – Cały Igor. Nie zagrał wielkiego meczu, a i tak mógł mieć na swoim koncie dwa trafienia. Zniknie z radarów, ale w najmniej spodziewanym momencie wystrzeli. Ostatecznie zakończyło się na jednym golu, który został zdobyty po dobrze wykonanym rzucie karnym. I na pewno za to duże brawa, bo ciężar tej “jedenastki” był bardzo duży. Pierwsza połowa przespana, druga zdecydowanie lepsza.
Ocena czytelników: 6

Zmiany:

Maciej Ambrosiewicz (w miejsce Łukasza Wolsztyńskiego w 70′): 6 – Bardzo podobała nam się zmiana Maćka w pucharowym spotkaniu z Chojniczanką i tym razem było tak samo. Nasz pomocnik dużo wniósł do gry, bo wystarczy powiedzieć, że oprócz centymetrów, które dzieliły go od zdobycia gola, “Ambro” popisał się kluczowym podaniem przy trafieniu Szymka Żurkowskiego.
Ocena czytelników: 6

David Ledecky (w miejsce Igora Angulo w 90′ ): NS – Rozegrał tylko kilkadziesiąt sekund, zdążył jednak zapracować na czwarty żółty kartonik (dodajmy, że wynikający z twardej walki), co skutkuje pauzą w następnym spotkaniu.

Erik Grendel (w miejsce Damiana Kądziora w 90′): NS – Grał zbyt krótko. W pamięci zapadł nam obrazek, gdy pobiegł do narożnika, aby jak najdłużej utrzymać piłkę.

Kogut meczu: – Za ten mecz najchętniej nagrodzilibyśmy kogutem dwóch zawodników, czyli Rafała Kurzawę i Szymona Żurkowskiego. Obaj zagrali świetne zawody, ale skoro zasady są takie, a nie inne to wybieramy “Żurka”. Robił to, co należało, czyli oddawał celne strzały, aż w końcu piłka wpadła do siatki. Oprócz bramki i świetnej gry w środku pola, to dzięki strzałowi Szymona sędzia podyktował rzut karny. Chcielibyśmy mieć z resztą taki ból głowy przy każdym wyborze koguta.

Nasz komentarz:  Mecz się ułożył podobnie, jak w niedawnym starciu z Jagiellonią. Górnik zaczął niemrawo, szybko stracił bramkę i potrzebował wielu minut, by zacząć łapać swój rytm. To mu się w pełni udało w drugiej połowie, która potwierdziła siłę “Trójkolorowych”. Na tak ciężkim terenie, odwrócić losy spotkania w takim stylu to naprawdę duża sprawa. Wbrew wszystkiemu, Górnik wyglądał lepiej w drugiej połowie, a wielu spodziewało się, że właśnie wtedy we znaki może dać się mecz w Pucharze Polski. Nic z tych rzeczy. Pokazuje to znakomite przygotowanie do sezonu. Przed nami jeszcze trzy mecze, których już teraz nie możemy się doczekać. Panowie – do boju!

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl