Noty i cenzurki za mecz z Cracovią: Zapomnijmy o tym meczu

Kibic  -  23 października 2018 17:36
2858

Widowisko meczu z Cracovią stało na bardzo niskim poziomie, czasami ten poziom ocierał się o kabaret, czy parodię piłkarstwa. Jednak to Cracovia zagrała o 4-5 minut dłużej w piłkę od Górnika i zgarnęła trzy punkty, spychając nas na dno tabeli ligowej. Moglibyśmy się znęcać nad naszymi zawodnikami w cenzurkach, natomiast nikomu to nie pomoże, więc krótko i na temat podsumujemy ich występy. 

Loska: 6 – Dlaczego tak wysoko skoro przegraliśmy? Bo to co miał wybronić to bronił! Dobrze wychodził z bramki, nie popełniał błędów a i gra nogami się poprawia, tak ma Tomek bronić! Szkoda tylko straconych bramek, ale tu nie ma jego winy.  

Michalski: 3 –  Wskoczył niespodziewanie do pierwszego składu, słabo mu wyszedł ten mecz, potrzebuje sporo czasu i pracy nad tym, aby zagrać w Ekstraklasie na dobrym poziomie.

Suarez: 2 – Ale baboli narobił w tym spotkaniu. To minął się z piłką to podał wprost pod nogi rywala tworząc kontry gospodarzy. Słabo po prostu 

Bochniewicz: 3 – Podobnie jak Dani, choć zachowywał więcej spokoju i wyprzedzał czasem zagrania rywali, ale nie ulega wątpliwości, że zawodnik również znajduje się obecnie pod formą 

Liszka: 3 – W porównaniu do kolegi na drugiej stronie boiska wypadł ciut lepiej, więcej ataków gospodarzy skupiało się na jego stronie, trochę brakło sił w tym spotkaniu bo od 65 minuty ciężko oddychał.  

Smuga: 2 – Niech jak najszybciej zapomni o tym występie, do odnotowania tylko próba efektownej przewrotki, uderzenie jednak obok bramki.  

(Ł. Wolsztyński 66′): N/S – Dlaczego Łukasz nie dostanie oceny skoro grał tak długo? Bo wraca po ciężkiej kontuzji a to było pierwsze poważne spotkanie, w którym zagrał po takim okresie czasu, nie chcemy go krzywdzić, coś próbował coś szarpał, ale to jeszcze nie to, niech wraca spokojnie do dyspozycji. Po rozmowie pod szatniami dla nas nowy kapitan zespołu. 

Ambrosiewicz: 4 – Środek pola w Górniku praktycznie nie istniał, ale paradoksalnie jakbyśmy mięli wskazać kto grał lepiej i skuteczniej to Ambro wygrał rywalizację z Żurkowskim.   

(Matuszek 66′): 2 – Zamienił stryjek siekierkę na kijek tak można ocenić ten ruch Brosza. To jak zastawił piłkę przy linii autu przed zawodnikami Cracovii było memogenne, więc niech również zapomni o tym spotkaniu.

Żurkowski: 3 – Bardzo słabo, holował, tracił, zwalniał akcję, po jego stratach nadzialiśmy się z 3 razy na kontry. Sam meczu nie wygra.  

Jimenez: 2 – O Jezus Maria powiedziały setki kibiców po kontrze gdzie zamiast podać do niepilnowanego Smugi na prawym skrzydle to zagrał do środka pod nogi obrońcy gospodarzy.

Zapolnik: 3 – W ofensywie bardzo niewiele dał, próbował przyjmować piłkę, gdzieś się zastawić i oddać ją partnerowi, ale bardzo często nic z tego nie wychodziło, zdecydowanie bardziej aktywny od Igora, częściej pokazywał się do gry. 

(R. Wolsztyński 78′): N/S – Wszedł gdy było już po sprawie, a Górnik już leżał dobity i skopany przez Cracovię, więc nie zdziałał za wiele, cieszy, że znowu mógł zagrać z bratem na murawie.

Angulo: 3 – Mało biegał, myśleliśmy, że oszczędza siły, ale to chyba nie to. Nie miał właściwie ani jednej okazji strzeleckiej, a gdy cofał się po piłkę do rozegrania to mu również bardzo słabo to wychodziło. Pierwsza przegrana w roli kapitana Górnika Igora.  

Kogut meczu:  Spiker Cracovii. Nikt nie rozbawił tak trybun jak spiker zawodów. A to uznawał bramkę strzeloną ze spalonego i sędzia musiał mu pokazywać powtórnie, że bramki nie ma, a to nie znał nazwisk własnych piłkarzy myląc je raz za razem, ale hitem był komunikat do Torcidy, która po meczu miała zostać na murawie stadionu przez ok. 20 minut. To w końcu grali piłkarze na murawie czy kibice? Nie wiemy. 

Nasz komentarz: Jeśli takie mecze jak ten z Cracovią będą się powtarzać to Górnik spadnie z ligi. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl