Noty i cenzurki po meczu z Śląskiem Wrocław: Zmiennicy podjęli rękawicę i obronili się

Kaszpir  -  9 listopada 2020 16:20
3121

 
Górnik Zabrze we Wrocławiu zagrał w składzie – teoretycznie – dalekim od optymalnego. Można było mieć obawy o przebieg i rezultat spotkania, biorąc także to pod uwagę, że Śląsk na własnym stadionie jest niepokonany. Zmiennicy podjęli rękawicę i swoją postawą, nie tylko, obronili się, ale także rezultat. Szczególnie na wyróżnienie zasługuje blok defensywny oraz kilku młodych zawodników, o czym poniżej.
 
    • Martin Chudy – 6 – Na bramkarzu Górnika spoczywała w sobotę większa odpowiedzialność niż zazwyczaj. Defensywa w nowym zestawieniu musiała mieć spokojnie za plecami i tak było. Wyjście Martina, gdy uprzedził daleko od bramki Praszelika oraz ubiegnięcie Picha były podkreśleniem postawy Chudego.
    • Przemysław Wiśniewski – 6 – Jeden z najlepszych meczów Przemka w obecnym sezonie i to tak ważnym momencie. Pewność jego poczynań przekładała się na partnerów z defensywy. 
    • Aleksander Paluszek – 6 – Na początku dał się zwieść dosyć łatwo zawodnikowi Śląska i mogliśmy mieć pewne obawy o jego występ. Z czasem spisywał się więcej niż poprawnie i jego należy docenić jego wkład w czyste konto zespołu.
    • Stefanos Evangelou – 6 – Dobry mecz w defensywie, ale także popisał się dwukrotnie długimi, dokładnymi podaniami. Szczególnie zapamiętaliśmy dogranie (jeszcze rykoszet obrońcy Śląska), gdy Krawczyk ostemplował poprzeczkę. 
    • Michał Rostkowski – 5 – Jeden z tych piłkarzy, którzy występem ze Śląskiem dali pozytywny sygnał Marcinowi Broszowi. Z każdą minuta spędzoną na murawie Michał czuł się pewniej, nie bał się indywidualnych pojedynków. Dośrodkowanie do Masourasa w końcówce pierwszej części o mało nie skończyło się piękną asystą.
    • Giannis Masouras – 6 – W polu to najlepszy piłkarz Górnika w sobotnim meczu. Sporo przechwytów i dynamicznych rajdów, kończonych dograniami do partnerów. Sam miał okazję na zdobycie gola tuż przed przerwą. Żałujemy podwójnie, bo akurat Gianni zasłużył tego dnia wyjątkowo na trafienie.
    • Bartosz Nowak – 5 – Fragmentami niewidoczny, ale miał też swoje momenty, kiedy starał się kreować grę z przodu. Ładne uderzenie zza szesnastki o kilkadziesiąt centymetrów minęło bramkę rywali. Bartosz jakoś specjalnie nie błyszczał, ale trudno też powiedzieć żeby zawiódł.
    • Roman Prochazka – 3 – Najsłabszy punkt Górnika we Wrocławiu. Sporo strat i to kluczowych. Nieźle statystycznie wyglądał w odbiorach, ale w takich meczach, wymagamy zdecydowanie więcej od zawodników najbardziej doświadczonych. To właśnie rutyniarze mają “ciągnąć” młodych i niedoświadczonych. Niestety w grze Romana absolutnie w sobotę nie widzieliśmy tego, wręcz kilka razy był punktem zapalnym.
    • Alasana Manneh – 5 – Bez fajerwerków, ale na swoim dobrym poziomie. Dobrze współpracował z partnerami, ma tą łatwość odegrania pod presją, choć czasami spóźniał się z asekuracją. Czwarta kartka w sezonie wyklucza Alasanę z kolejnego meczu.
    • Alex Sobczyk – 4 – Waleczny jak zawsze, ale nie był to wieczór napastników. Miał swoje szanse, ale albo uderzał niecelnie, albo zatrzymał go, dobrze dysponowany tego dnia Putnocky.
    • Piotr Krawczyk – 4 – Nie porwał po raz kolejny, ale to właśnie Piotrek był najbliżej zdobycia gola dla Górnika. Pewnie kibice inaczej patrzyliby na Krawczyka, gdyby był bardziej skuteczny… gdyby.

Zmiennicy:

Adam Ryczkowski (od 63′ za Sobczyka) – 5 – Trochę pohasał przez te ponad 25 minut. Kilka razy spróbował indywidualnych starć, pokazywał się na pozycję. Dobra decyzja o strzale, pomimo ostrego kąta, omal nie przyniosła powodzenia.

Daniel Ściślak (od 69′ za Massoúrasa) – 4 – Najbardziej doświadczony z tych mniej ogranych, po sobotnim meczu nieco w cieniu kolegów. Niech się to przełoży na jeszcze większą motywację dla Ścisłego, któremu ambicji nie brakuje, ale – co nas i wszystkich kibiców niepokoi – przestał się rozwijać od pewnego czasu.

Norbert Wojtuszek (od 69′ za Rostkowskiego) – 5 – Nie zapisał się jakimiś spektakularnymi akcjami, aczkolwiek patrząc na jego grę przez dwadzieścia minut, możemy powiedzieć, że raczej wyglądał na zawodnika, który już spędził na ligowych boiskach szmat czasu, a nie dopiero zaczyna przygodę z poważną piłką. Coś w tym zawodniku jest, miejmy nadzieję, że z czasem się to tym przekonamy. 

Kacper Michalski (od 86′ za Krawczyka) – NS –

Filip Bainović (od 86′ za Manneha) – NS – 

Kogut meczu:

Skala not:

1 – kompromitująco
2 – fatalnie
3 – bardzo słabo
4 – słabo
5 – przeciętnie
6 – dobrze
7 – bardzo dobrze
8 – świetnie
9 – rewelacyjnie
10 – fenomenalnie (klasa światowa)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl