Noty i cenzurki po meczu z Miedzią Legnica. Bez zaangażowania, bez polotu

Pionek  -  11 grudnia 2018 15:30
2143

Ciężko ocenić piłkarzy Górnika po tak słabym spotkaniu, najlepiej obrazuje to nasz środek pola, obaj zawodnicy biegają ponad 12,50 km a przegrywają kompletnie walkę w tych sektorach boiska i wychodzi na to, że jest to bezproduktywne tracenie energii.  

Loska: 3 – Druga bramka trochę obwinia jego konto, ze względu na fatalne piąstkowanie, po za tym kilka razy nas wyratował i obronił kilka sytuacji. Mieliśmy też sporo szczęścia, gdy Tomek wychodził z bramki bo chyba sam się trochę w tym gubił. Przy pierwszej bramce dla gości, piłka pechowo odbiła się od jego pleców. Mała uwaga, potrenuj ustawianie muru Tomek, bo przy pierwszym rzucie wolnym dla gości odkryłeś cały krótki słupek. 

Wolniewicz: 2 – Szczerze mówiąc to nie wiemy czy wygrał jakikolwiek pojedynek w obronie, zagrał po prostu źle. Miał może ze dwa dobre dośrodkowania i to w sumie mu podnosi ocenę do dwói.

Suarez: 3 – Pechowo ta piłka odbiła się od Daniego przy ostatnie bramce, wielka szkoda, mimo straconych trzech bramek, za ani jedną nie możemy mieć pretensji do naszych stoperów. raz Dani sprokurował groźną sytuację, którą jednak wyratował Bochniewicz, ponadto dobrze w powietrzu jak zawsze.  

Bochniewicz: 4 – Kilka razy nas wyratował blokując strzały, również asekurował Suareza. Ale też popełnił błąd wrzucając Tomka Loskę na minę, całe szczęście bez konsekwencji w postaci bramki. Wyższa nota od Daniego ze względu na lepsze wyprowadzanie piłki.  

Koj: 3 – Bardzo elektryczny w niektórych sytuacjach, mało dokładny w podaniach, ale jednak on kilka pojedynków na swojej stronie wygrał. Zdarzały się też błędy w ustawieniu i pechowa ręka przez którą podyktował arbiter karnego, mógł potem zobaczyć drugie żółtko, sędzia jednak oszczędził Michała  

Zapolnik: 2 – Słabo… Bardzo słabo, Kamil po meczu mówił, że nie realizowali kompletnie założeń taktycznych, jeśli jednym z nich było biegać to to akurat nasi grajkowie robili. Z początku spotkania jeszcze wydawało się, że Zapol coś podziała, ale po 30 minutach rozwiał wątpliwości.

(Urynowicz 77′): NS – Za krótko grał, nie wyróżnił się szczególnie, prócz tego że biegał szybciej od kolegów. 

Żurkowski: 2 – Mecz do zapomnienia, wyglądał jakby myślami był w innym miejscu. Przeszedł, a raczej przebiegł obok meczu. 

Matuszek: 2 – Przebiec ponad 12 km bez żadnych efektów? Szymon faulował przy kontrze, gdzie padła pierwsza bramka z rzutu wolnego. Po za tym raz bardzo ładnie zagrał do Angulo, który miał swoją sytuacje. Tyle.  

Jimenez: 4 – Rozkręca się Jesus, o ile tak można nazwać to co robił w tym meczu, ale zwyczajnie w pierwszej połowie wyglądał najlepiej spośród wszystkich zawodników Górnika. Trochę serce bolało, że miał na boisku takich partnerów do gry, to koledzy z zespołu wyglądali przy nim jakby przyszli z pół amatorskiej ligi, a nie Jesus przy nich, może prócz Igora Angulo.  

(Smuga 66′): 2 – Wszedł, ale nie wniósł kompletnie nic do gry, biegał, jeździł na tyłku, zaangażowania mu odmówić nie można, jego grę niech potwierdzi fakt, że miał przed sobą zawodnika rywali a za nim kilka metrów był partner, po czym Daniel dwukrotnie kopie piłkę prosto w rywala, tracąc ją. Tu chyba jest jakiś problem mentalny, bo nie poznajemy Daniela, to zupełnie inny piłkarz niż na początku sezonu.  

Ł. Wolsztyński: 1 – Zszedł już po pierwszej połowie, kiepski prezent sobie sprawił na urodziny. Łukasz w żadnym aspekcie nie przypominał samego siebie. 

(R. Wolsztyński 45′): 3 – Przecież też miał urodziny, a zagrał milion razy lepiej od brata, już na początku drugiej połowy mógł mieć asystę, jednak Jimenez uderzył ponad bramką, kilka razy wychodził na pozycje, pokazywał się kolegom, ale szału też nie zrobił.

Angulo: 5 – Jakby każdy zawodnik w Górniku miał taką mentalność jak Igor, to bylibyśmy w zupełnie innym miejscu, Hiszpan jest w Zabrzu prawie dwa lata, a wydaje się bardziej zżyty z Górnikiem niż tutejsi. Strzelił bramkę, czym ocalił honor Górnika. Zawsze jest zaangażowany w grę i za to należą mu się największe brawa.

Kogut meczu: Brak bo jak można dać koguta po takim kiepskim spektaklu, Panie reżyserze czas zmienić kilku aktorów. 

Nasz komentarz: Z pewnością nikt nie spodziewał się tak kiepskiego występu “Trójkolorowych” przeciwko Miedzi. Zabrzanie wyglądali jak w meczu o marchewkę, a nie szalenie ważnym boju o jakże cenne punkty. Legniczanie na dodatek odrobili bilans bezpośrednich spotkań, co może się okazać bardzo istotne na koniec sezonu. Po ubiegłotygodniowym zwycięstwie w Płocku i awansie do ćwierćfinału PP wydawało się, że powoli wszystko zmierza w dobrym kierunku, rzeczywistość okazała się inna. 

Skala not:
1
 – kompromitująco
2 – fatalnie
3 – bardzo słabo
4 – słabo
5 – przeciętnie
6 – dobrze
7 – bardzo dobrze
8 – świetnie
9 – rewelacyjnie
10 – fenomenalnie (klasa światowa)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl