
Górnik Zabrze nie może odczarować od 10 lat obiektu Cracovii. Nie inaczej było w minioną sobotę, kiedy to "Trójkolorowi" musieli uznać wyższość krakowskiego zespołu. Na wyniku zaważyły rażące, indywidualne błędy zawodników, ale w tym miejscu bardziej chcielibyśmy wrzucić kamyczek do ogródka Jana Urbana. Trener Górnika zdecydował się zmienić nieco skład defensywy, czyli formacji, która w trzech ostatnich meczach straciła tylko 1 gola, a mierzyła się z choćby z Pogonią, czy Rakowem. Co więcej Górnik od czterech spotkań pozostawał niepokonany i wyglądało, że blok obronny dobrze się dociera.
Oczywiście, trener Górnika widzi zawodników na co dzień i to on decyduje, kto może w danym meczu może być bardziej przydatny. Niestety w starciu z Cracovią te wybory nie obroniły się, a mamy to na myśli posadzenia na ławce Josemy, a posłanie do boju najpierw Dominika Szali, a później Kryspina Szcześniaka. Młodzi defensorzy zanotowali w tym meczu kluczowe interwencje, mające niebagatelny wpływ na końcowy rezultat. I tak nam się w pomeczowym rozrachunku nasunęło to znane przysłowie, że lepsze jest wrogiem dobrego.
- Michał Szromnik - 4 - W Krakowie przepuścił trzy gole, przy których większych szans nie miał. Golkiper Górnika miał za to szczęście, gdy w niefrasobliwy sposób interweniował rękami poza polem karnym. Aktualne przepisy w takich sytuacjach (nie było zagrożenia za strony przeciwnika) nie powodują automatycznego wykluczenia bramkarza.
- Manu Sanchez - 3 - Przy pierwszym trafieniu Cracovii nie zdążył zaasekurować Szali. Z kolei trzeci gola dla gospodarzy był jego autorstwa.
- Domink Szala - 2 - W 26 min. łatwo dał się ograć przy końcowej linii, skutkiem czego poszło z tej strefy podanie do nadbiegającego Rózgi, który trafił do siatki Szromnika. W drugiej połowie brzemienna w skutki strata piłki, w konsekwencji której Rafał Janicki popełnił faul i musiał opuścić boisko.
- Rafał Janicki - 3 - O tym spotkaniu Rafał będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Najpierw po rykoszecie od jego nogi padł pierwszy gol dla gospodarzy. Co prawda w tej sytuacji było więcej przypadku, ale jednak. Po przerwie czerwona kartka za faul Kalmanie.
- Erik Janża - 6 - Zaczął nie najlepiej od straty piłki, ale jeszcze w tej samej akcji się zrehabilitował wracając i powstrzymując van Burena. Potem było już znacznie lepiej. Asysta II stopnia przy golu Rasaka, następnie kluczowe podanie, a właściwie centra do Ismaheela, który zdobył gola nr. 2 dla Górnika. Jeszcze w 35 min. kapitalny strzał który przeszedł tuż obok spojenia.
- Taofeek Ismaheel - 7 - Od pierwszych minut bardzo ruchliwy, pokazywał się w różnych sektorach boiska. Bardzo dobry występ podsumował asystą i golem.
- Damian Rasak - 6 - Najwyraźniej obiekt przy ul. Kałuży Damianowi służy. Podobnie jak w meczu przeciwko Puszczy, tak i teraz z Cracovia trafił do siaki przeciwnika.
- Patrik Hellebrand - 3 - Kolejny dość przeciętny występ, również i Patrik miał swój udział przy gola nr. 1 dla Cracovii, bo to właśnie jemu wyskoczył zza pleców Rózga.
- Kamil Lukoszek - 3 - Nie jest to ten sam Kamil Lukoszek, co choćby wiosną. Owszem tam też miewał mecze przeciętne, ale nie raz potrafił błysnąć, dokładając najczęściej piękne gole. Teraz tego błysku wyraźnie brakuje.
- Luka Zahović - 3 - Wrócił po urazie i rozpoczął mecz w wyjściowym składzie. Niestety Luka niewiele pokazał w tym spotkaniu, długimi fragmentami niewidoczny. Zmieniony po godzinie gry.
- Aleksander Buksa - 4 - Znów mógł się podobać w pierwszych fragmentach meczu, kiedy wykonywał niezłą pracę z przodu. Potrafił wyjść na pozycję, odegrać partnerom. Problemem jest zdobywanie goli, czego od napastnika należy wymagać.
Zmiennicy:
- Norbert Wojtuszek (od 59′ za Ismaheela) - 3 - Zaraz po wejściu przeprowadził indywidualną akcją i o mało nie zaskoczył obrony rywala. Później już takich akcji nie oglądaliśmy.
- Kryspin Szcześniak (od 59′ za Zahovića) - 2 - Podobnie jak Dominik Szala zanotował występ, o którym trzeba pop prostu zapomnieć. Najpierw nie zdołał powstrzymać Hasića, który zdobył gola na 2:2. Następnie ratował się faulem uciekającego mu Rózgi i w efekcie czerwona kartka.
- Soichiro Kozuki (od 66′ za Lukoszka) - 3 - Próbował coś tam szarpać lewą strona, ale najczęściej górą byli obrońcy.
- Paweł Olkowski (od 66′ za Hellebranda) - 3 - Wchodząc w spotkaniu z Rakowem "Olo" pociągnął trochę grę z przodu. W Krakowie siły przebicia zabrakło.
- Josema (od 66′ za Buksę) - - Dość niespodziewanie mecz rozpoczął na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się na ostatnie pół godziny i w przeciwieństwie do pozostałych obrońców uniknął większych błędów.
Kogut meczu: Taofeek Ismaheel. Zazwyczaj po przegranych spotkaniach koguta nie wybieramy, ale trudno nie przyznać teego wyróżnienia "Tao", który dobry mecz w swoim wykonaniu podkreślił asysta i golem.
Skala not:
1 - kompromitująco
2 - fatalnie
3 - bardzo słabo
4 - słabo
5 - przeciętnie
6 - dobrze
7 - bardzo dobrze
8 - świetnie
9 - rewelacyjnie
10 - fenomenalnie (klasa światowa)
Graj i wygrywaj z nami na betcris.pl
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl







Niestety, ale najsłabsi na boisku, to Buksa, Lukoszek i Szala.
( martwi , że Buksa gra z meczu na mecz coraz słąbiej- nie tak to sobie wyobrażaliśmy, my- kibice).
Tofik, Janża i Rasak- zagrali najlepiej z całego zespołu.
Nie winiłbym Szromika za utratę tych bramek.
Nie rozumiem zupełnie , czemu i dlaczego Josema nie zagrał w składzie wyjściowym ? – to był chyba błąd, który prawdopodobnie zaważył o porażce i tragicznym wręcz chaosie w obronie w 2 połowie. Gdyby Josema zagrał od początku……
Teraz Panowie trzeba się pozbierać i zdobyć z Lechią 3 punkty, potem to samo z Motorem i GKS Katowice- i będzie dobrze.
Manu Sanchez kolejny mecz słabo w obronie beznadziejny biega bez sensu nie trzyma pozycji potem reszta musi się ratować faulami itd Lukoszek beż formy złe wybory praktycznie same straty