Maksym Chłań nieco ponad tydzień temu podpisał kontrakt z Górnikiem Zabrze. Wielu wróżyło, że reprezentant kadry olimpijskiej Ukrainy długo będzie musiał dochodzić do pełni formy. Czy czeka nas niespodzianka?
– Maksym zagrał w ostatnim meczu rezerw, cały czas z nami trenuje. Jeśli dojdzie do pełni formy, może być brany pod uwagę na mecz z GKS Katowice – mówił przed pierwszym gwizdkiem sędziego trener Michal Gasparik.
Podczas gdy wielu w słowach Słowaka doszukiwało się kurtuazji. Ukraiński skrzydłowy przed transferem do Zabrza szukał bowiem pracodawcy przez dwa miesiące i nie trenował z żadną drużyną. Pozostawał jedynie w treningu indywidualnym.
– Myślę, że wykorzystał część tego czasu na regenerację i odpoczynek, a z czasem na pewno poczuł głód piłki. Trening indywidualny zajęć z drużyną nigdy w pełni nie oddadzą. Kiedy trenowaliśmy razem w Lechii i potem wszedł do treningów z resztą chłopaków na początku nie umiał się znaleźć. Myślę jednak, że w jego wypadku 1-2 tygodnie regularnych zajęć z zespołem i nadrobi wszystkie braki – mówił w rozmowie z serwisem Roosevelta81.pl Oleksandr Szeweluchin, były obrońca Górnika świetnie znający Chłania ze wspólnej pracy w Gdańsku.
Okazuje się, że „Szewa” miał rację i możemy być świadkami szybkiego debiutu byłego gracza Lechii Gdańsk w Zabrzu. Chłania zabrakło w kadrze rezerw Górnika Zabrze na mecz w Starowicach Dolnych. Nie stało się tak z powodu urazu.
Czyżby trafił do kadry meczowej pierwszego zespołu na Śląski Klasyk? Niewykluczone, że taka była właśnie kolej rzeczy.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Górnik Zabrze
Jestem bardzo ciekawy czy ta wygrana na POGONI to był jednorazowy zryw czy zwiastun dłuższej ,lepszej formy GÓRNIKA a przede wszystkim poprawa skuteczności i zdobywania regularnie punktow w lidze. Oby było to drugie…
Żeby grać o top 5 trzeba wygrywać takie mecze
Massimo w Furth trenował i wskoczył do kadry z marszu. po czym zawodził. wydaje mi się że z tą szybkością Chłań mógłby zastępić Sowa w roli jokera który wydaje mi się zasłużył na szansę w wyjściowym składzie