Arkadiuszowi Milikowi wciąż odbija się czkawką jego ostatni występ w Górniku Zabrze. Klub z Roosevelta 81 sprzedał zimą młodego napastnika do Bayeru Leverkusen za około 2,6 mln euro. Wiele osób spodziewało się, że zawodnik zadebiutuje w barwach nowej drużyny już w sobotnim meczu z Eintrachtem Frankfurt.
19-letniego Milika zabrakło jednak nawet wśród rezerwowych. Wszystko z powodu czerwonej kartki, którą zobaczył jeszcze w barwach Górnika. W meczu z Wisłą Kraków Milik ostro sfaulował Michała Szewczyka, za co „wyleciał” z boiska. Potem został za karę zawieszony na dwa mecze i nie mógł zagrać w ostatnim jesiennym pojedynku z Lechią Gdańsk.
Okazało się, że po zmianie ligi zawodnik musi odbyć karę także po zamianie ligi i daltego zabrakło go w kadrze na mecz z z Eintrachtem.
Ostatecznie Bayer – bez Milika – wygrał z Eintrachtem 3:1.
źródło: własne