Prywatyzacja klubu jest już u progu, sam Górnik jest pozostawiony trochę samemu sobie - z dużą swobodą zarządzania, ale też bez pomocy ze strony obecnego właściciela czyli miasta Zabrze, za to wydaje się w dobrych rękach. Jednym z ojców obecnej sytuacji klubu jest członek zarządu, czyli odpowiadający za pion marketingu Michał Siara.
Przez ostatnie lata funkcję prezesa pełnił głównie słynny "wakat", obecnie Górnik wciąż nie obsadza rzeczonego fotela, bo jak mówi się w kuluarach - to miejsce czeka tylko na jedną osobę: Lukasa Podolskiego. Nie potrzeba jednak prezesa, gdy są odpowiedni ludzie na odpowiednich stanowiskach i za takich można uznać Bartłomieja Gabrysia i Michała Siarę, którzy odpowiadają za finanse i marketing w klubie.
Ten drugi po raz kolejny nie omieszkał uchylić rąbka tajemnicy w związku z tym jakich zmian trzeba było dokonać by zacząć proces uzdrawiania Górnika i co odkrył po zatrudnieniu w Zabrzu. Gdy rozpoczął pracę, to zastał "syf i malarię", która wymagała głębokich transformacji w strukturach, ale głównie w mentalności zniechęconych pracowników, ale także roszczeniowych kibiców. "Najbardziej uderzyło mnie to jak wszędzie przeciekała kasa (...) w taki sposób, że jest rozdawnictwo biletów za darmo, ludzie są obrażeni na mnie i Bartka (Gabrysia - przyp. red.), że było wcześniej za darmo i dlaczego już tak nie można dalej" - porusza temat w podcaście u Tomasza Ćwiąkały. "Jestem przekonany, że to były setki tysięcy złotych w skali roku. Do tego dochodziły rzeczy, którym mówisz STOP i oszczędzasz 20 tysięcy" - kontynuuje kwestię pieniędzy Siara.
W Zabrzu widać było gołym okiem, że właściciele wraz z całą miejską wierchuszką stosowali się do zasady rodem z komuny, gdzie zasoby miejskie równają się zasobom, którym można dysponować "wśród swoich" a przeciekające przez palce złotówki odbijały się na ambicji ludzi w samym klubie: "Nieprawdopodobne było to ilu ludzii z potencjałem nie miało ochoty do działania. Nie tyle, że im się nie chciało, ale byli tak zmasakrowani tym co było wcześniej - oni się starali i napotykali zewsząd na blokady, słyszeli, że tu się nie da, tam się nie da" - zakończył wątek.
Źródło: Roosevelta81.pl/Czwarta Trybuna Podcast/Tomasz Ćwiąkała
Foto: Górnik Zabrze







Polecam odsłuchać cały wywiad na kanale Tomasza Ćwiąkały (trwa ok 2 godzin)
Małgorzata Mańka-Szulik! Czytasz to? Niszczyłaś ludzi, klub, kibiców i miasto.
Masz rację, ale jej następczynie nie były lepsze i bez MMS ( której nielubiłem ) nie było by stadionu a może I Podolskiego, bo Górnik grał by już gdzieś na pipidówkach .
Słuchałem wywiadu na kanale YT. Bardzo konkretny gość. Wszystkiego dobrego mu życzę.