Menadżer złożył wniosek o upadłość Górnika. “Mam nadzieję, że mój wniosek otworzy oczy wszystkim, którzy dobrze życzą Górnikowi Zabrze”

Milo  -  27 sierpnia 2014 15:44
500

drużyna2_Łęczna_1415

Menadżer Tomasz Kaczmarczyk, który reprezentuje m.in. Macieja Małkowskiego złożył wniosek do sądu o ogłoszenie upadłości Górnika. – Tak. 18 sierpnia złożyłem wniosek o ogłoszenie upadłości Górnika Zabrze – przyznaje w rozmowie z serwisem 2×45.info

Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza, twierdzi, że złożył pan wniosek o upadłość Górnika. Czy to prawda?

Tomasz Kaczmarczyk (menadżer): Tak. 18 sierpnia złożyłem wniosek o ogłoszenie upadłości Górnika Zabrze.

Potwierdzi pan, że zaległości sięgają około 100 tys. zł?

– Przekraczają tę kwotę.

Próbował pan wcześniej rozmawiać, negocjować z klubem?

– Niejednokrotnie próbowałem! Daty płatności rat ustalał zarząd w pełnym składzie. Spotkaliśmy się i mówię „Panowie, podajcie realne terminy”. Podali i… żadnego nie dotrzymali. Jak przyszedł termin pierwszej płatności, przestali odbierać telefony. Potem obiecanki i to samo. W pewnym momencie – w styczniu tego roku – wysłałem do pana wiceprezesa Krzysztofa Maja maila z propozycją redukcji zadłużenia o 25% pod warunkiem jednorazowej wpłaty. Bez reakcji! Potem kolejne obietnice o terminach płatności i bez zmian. Umawiam się na spotkanie z członkiem zarządu, a on… nie przychodzi na spotkanie. W tym momencie miarka się przebrała. Miałem wówczas złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości, ale prezesem Górnika został Zbigniew Waśkiewicz. Spotykam się z nim i słyszę normalnego gościa, który mówi, że sytuacja klubu jest bardzo trudna, ale jeżeli właściciel da mu szansę/gwarancje kredytowe, to zacznie spłacać zobowiązania i w ciągu kilku lat wyprowadzi klub na prostą. Rezygnacja pana Waśkiewicza świadczy o tym, że nie spełniono jego oczekiwań.

Czyli pańskim zdaniem prezes Waśkiewicz był szansą na wyjście z trudnej sytuacji Górnika?

– Wiele za tym przemawiało.

Jaki jest pana cel? Chodzi tylko o odzyskanie pieniędzy?

– Oczywiście chciałbym odzyskać pieniądze, ale oprócz tego również zwrócić uwagę na bardzo trudną sytuację Górnika. Długi tego klubu to kwota bliska 40 mln zł! Czy pan wie, co to znaczy zarobić lub odrobić taką kwotę?! Mało tego – długi z roku na rok wzrastają i nic… Napisałem panu Majowi, że Górnik Zabrze to wielka marka, klub z wielkimi tradycjami, a nie budka z lodami. Takim klubem mogą zarządzać ludzie mający pomysł na prowadzenie futbolowego biznesu, a przede wszystkim potrafiący realizować ten pomysł.

Obecna sytuacja to tylko wina zarządu?

– Nie tylko, bo przecież nie można zapomnieć o marnym nadzorze właścicielskim.

Źródło: 2×45.info
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl