– Pogoda w meczu z Cracovią robiła swoje. Wiadomo jak ważne jest dokładne podanie piłki. Trzeba oszczędzać siły i mądrze biegać – mówi w rozmowie z Roosevelta81.pl Mateusz Zachara, strzelec drugiego gola dla Górnika Zabrze w poniedziałkowym meczu wygranym z „Pasami”.
Roosevelta81.pl: Jak ocenisz spotkanie z Cracovią?
– Cracovia postawiła trudne warunki i z pewnością łatwo nie było. Szybko strzelony gol ułatwił nam sprawę. Mieliśmy swoje sytuacje i mogliśmy dobić rywali jeszcze w pierwszej połowie. W drugiej odsłonie oddaliśmy pole przez co Cracovia nadziewała się na kontry.
Długo zwlekałeś ze strzałem przy swoim golu.
– Było to instynktowne. Pierwsza moja myśl to było „okiwanie obrońców”. Później miałem trochę zawahania. Oddałem strzał na bramkę i padł gol. Mam nadzieję, że bramki będę strzelał w następnych meczach.
W końcówce spotkania brakowało Wam już sił?
– Na pewno dobrze broniliśmy i przesuwaliśmy się. Wiadomo tak grając traci się więcej sił. Graliśmy bardzo mądrze w obronie. Cracovia nie dochodziła do klarownych sytuacji. Najbardziej liczy się wynik, a my wygraliśmy 2:0. Pogoda w tym meczu też robiła swoje. Wiadomo jak ważne jest dokładne podanie piłki. Trzeba oszczędzać siły i mądrze biegać. Dokładność była priorytetem w tym meczu, ale niestety było sporo niedokładności.
Masz teraz mniej zadań defensywnych?
– Wymieniamy się w tej trójce. Mamy inny styl i ustawienie, dlatego tych zadań jest trochę mniej na boisku.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl